Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: tabletki antydepresyjne





Temat: Anioł śmierci czy poprostu zwykły paraliż senny
Witaj,
w takim rzie powiedz czym jest różanec??? Bo ja akurat wykluczyłam
tą forme modlitwy mimo tak wielkich próźb Matki Boskiej chocby w
Fatimie. Tak sie akurta zdarzało, że powtarzanie tych samych słow
powodowało, że po krórymś razie łapałam się, że byłam myslami daleko
od modlitwy, gdzieś w innym świecie. Stwierdziłam akurat, że to jest
brak szacunku dla tej wspaniałej modlitwy. Postanowiłam wybieraać
inne formy modlitwy, zwłaszcza moje własne słowa. Różanec kojarzy
misie z modlitwą "hary kryszna". Niby to mówisz a jednak myslisz o
czyms innym.

Do kolegi co wyżej pisał bym nie ćpała. Nigdy nie brałam żadnych
narkotyków, piłam jedynie alkohol i paliłam papierosy, czasami
zażywałam ziołowe tabletki antydepresyjne....jestem w końcu kobieta
i czasmi, zwłaszcza przed okresem mam handrę....Pozdrawiam
Wszystkich, zwłaszacza Ewę Janson. Obejrzyj więcej postów



Temat: Rozdraznienie
WItam!Przeczytałam polecony atrykuł...No i tak wiekszosc tych objawów wskazuje na depresje .Powiem tak od kilku miesiecy chodze do psychologa sugerowała temat depresji ale nie decydowałysmy sie na tabletki poniewaz chciałysmy poczekac jeszcez sie poznac a wiadomo na to potrzeba czasu.Moje pyatnie brzmi czy ktos ma jakies doswiadczenia w tej kwesti przyjmował tabletki antydepresyjne pytam bo chciałbym wiedziec jak one działaja i czy napsepuje jakas poprawa ...stranie mnie meczy moje rozdraznienie krzycze złoszcze sie bez powodu koszmar prosze o pomoc jezeli ktos przeczyta ten list a miał podobna sytuacje bede wdziecza za odpis:) Obejrzyj więcej postów



Temat: trzy koty w małym mieszkaniu
trzy koty w małym mieszkaniu
Witam, proszę o radę specjalisty:)
Mam w domu dwie młode (2,5 i 2 lata) kotki po sterylizacji. Mieszkamy z mężem
w 40 metrowym mieszkaniu (duży pokój 4x5, kuchnia, łazienka, przedpokój).
Jedna z naszych kotek, młodsza, rok temu miała problem z dominacją starszej -
a właściwie potężniejszej - kotki. Mała zaczęła nam sikać w przedpokoju, co
jej się wcześniej nie zdarzało. Wet uświadomił nam problem dominacji i mała
przez miesiąc dostawała tabletki "antydepresyjne" (bezpieczne, bez skutków
ubocznych, zapisane przez weta). Pomogło :)
Jesteśmy z mężem w rozterce, bo chcielibyśmy wziąć do domu kocurka - teraz ma
7 miesięcy, na dniach oddajemy go do kastracji i chcielibyśmy do wziąć prosto
z lecznicy. Boimy się jednak o nasze "hrabianki" - czy to wystarczające
terytorium dla trzech kotów? Czy mała znowu może zacząć siusiać po kątach?
Czy może taki kocurek wprowadzi "porządek" w ich zchierarchizowane życie i
będzie ok? Tylko to nas z mężem powstrzymuje, że boimy się o ich wzajemne
ułożenie i samopoczucie - kocur jest oswojony, pieszczoch straszny, ale
przyzwyczajony do wychodzenia, wychowywany w przytulnym kącie przez grono
życzliwych kobiet w pracy. Nie znalazł się dobry człowiek, który by go
przygarnął, jego matka (na szczęście udało się ją wysterylizować) poszła
sobie w siną dal i kotek bardzo miauczy, jest osamotniony, a do tego zima -
serce mi kwawi, ale boję się, że w tym mieszkaniu trzy koty mogą się nie czuć
dobrze. Czy moje obawy są bezzasadne?
Obejrzyj więcej postów



Temat: pozyczka z Urzedu Pracy - nie mam szans, bo...
pozyczka z Urzedu Pracy - nie mam szans, bo...
witam,

w grudniu zrezygnowalam z pracy, postanowilam zalozyc dzialanosc gospodarcza,
poniewaz moim planem bylo otwarcie butiku, mialam niesamowity biznes
plan...ale wszystko szlag trafil , poniewaz liczylam na pozyczke z urzedu
pracy, slyszalam , ze jest nisko oprocentowana i korzystna dla podmiotow
gospodarczych, ale... w urzedzie dowiedzialam sie, ze po 1 jest tylko dotacja
okolo 12tys, pani w okienku juz mnie uprzedzila ziewajac , ze jest bardzo
duzo chetnych i chyba sie nie zalapie, a warunki przyznania doatcji i
regulamin sa w trakcie opracowywania i nic mi nie powie, doadala tylko, ze
dzialanosc poprzednia zamknieta powinna byc min 12 m-cy temu, a ja swoja
zamknelam w XII - pracowalam jako przedstawiciel , ale na wlasnej dzialanosci.
No i dupa, nie mam pieniedzy na otawrcie wlasnego interesu, z U.Pracy tez nic
nie dostane, a pracy nie ma! Zaczynam , zalowac ze zrezygnowalam, moz awrto
bylo pobrac jeszcze tabletki antydepresyjne i tyrac dalej jak wol? Obejrzyj więcej postów



Temat: po ślubie koszmar z teściami
Hendik wiem ,że to co piszę wydaje się niewiarygodne ale jest to prawda.

Teściowa jest niesamowicie egocetryczna i zablokowana na innych. Liczy się
tylko ONA i jej syn. Cały czas krytykuje wszystko co ją otacza a także nasze
wybory, pomysły, zamierzenia, plany wakacyjne, zakupy mego męża no i głównie
mnie (ale za moimi plecami do meża).
Znajomy psycholog twierdzi, że ona ma osobowość maniakalno-obsesyjną o czym
świadczy "zbieractwo" oraz zamykanie męża na klucz w domu i inne natręctwa.
Taka się urodziła i taka umrze.Tego się nie leczy farmakologicznie. Jest
toksyczna. Po 10 minutach rozmowy z nią mam ból głowy.

Nie mogę teściowej zabronić odwiedzać syna, tym bardziej, że to mieszkanie
mąża. Sądzę, że ona "pilnuje" mieszkania bo się boi że je ukradnę i
przychodzi do syna ponieważ nie ma zajęć w domu i z nudów tak sobie organizuje
czas. Mąż pracuje w domu więc ona znajduje sobie preteksty aby przychodzić
codziennie, bo teść stara się jak najwięcej przebywać poza domem.

Rozmawiałam z mężem o tych wizytach pod moją nieobecność ale on ma poczucie
winy, które jego matka skutecznie wzbudza szantażując go, że jest stara i
niedługo umrze, że ona się poświęcała dla niego etc. To jest chyba ponad jego
siły poważną rozmowę z matką. A ja się odcięłam.

Psychiatra zapisuje tabletki antydepresyjne ale to leczenie doraźne skutków a
nie przyczyny.Mężowi może pomóc terapia u psychologa.
Obejrzyj więcej postów



Temat: po ślubie koszmar z teściami
calusek70 napisała:

> on ma poczucie winy, które jego matka skutecznie wzbudza szantażując go, że
> jest stara i niedługo umrze, że ona się poświęcała dla niego etc. To jest
> chyba ponad jego siły poważną rozmowę z matką.

Każdy MOŻE przeciąć chorą pępowinę łączącą go z rodzicami. Twój mąż też. Tyle,
że nie wie jeszcze jak i potwornie się boi. Wzbudzanie poczucia winy jest
typowe dla szantażystów typu Twojej teściowej. Ale Twój mąż MOŻE sobie z tym
poradzić też. Pytanie czy CHCE? Czy jego wewnętrzny lęk (lęk małego
wystraszonego dziecka przed karą rodziców) jest silniejszy niż chęć bycia
wolnym i szczęśliwym?

> Psychiatra zapisuje tabletki antydepresyjne ale to leczenie doraźne skutków a
> nie przyczyny.Mężowi może pomóc terapia u psychologa.

Masz 100% rację. Antydepresanty moga przynieść jedynie chwilową ulgę, ale
nierozwiązany problem powróci znów i to ze zdwojoną siłą. Terapia może być
lepszym rozwiązaniem ale w tym przypadku tylko pod warunkiem, że terapeuta nie
stanie po stronie rodziców i nie każe Twojemu mężowi za wszelką cenę wybaczyć
matce. Znaleźć naprawdę empatycznego (a nie neutralnego) terapeutę jest dość
ciężko, ponieważ większość psychologów boryka się z demonami własnego
dzieciństwa, wypierając własne przeżycia.

Być może zanim zdecydujecie się na taką terapię, spróbujecie przeczytać (razem)
dwie książki Susan Forward: "Toksyczni rodzice" oraz "Szantaż emocjonalny".
Naprawdę WARTO!
Obejrzyj więcej postów



Temat: Kazałam koleżance schudnąć - czy nie przesadziłam?
A nie pomyślałaś, że koleżanka mogła przytyć bo np. bierze tabletki
antydepresyjne, albo ma problemy z tarczycą? Może po rozwodzie wpadła w depresję
i musi się leczyć? Każdemu tak "szczerze" walisz prawdę w oczy?
Moim zdaniem powinnaś przeprosić, także prosto z mostu. Obejrzyj więcej postów



Temat: jak sobie radzicie z depresja?
zalotnica napisała:

> kochanica.francuza napisała:
> > Prawdziwa depresja dziecko to nie rozczulanie, ale choroba leczona
> > farmakologicznie.
> > Mylisz pojecia.
>
> a czy pomyslalas, kogo ta choroba dotyka najczesciej...?
> (autorka, jeszcze nie jest taka chora, ma tylko tzw. "dola")
> czy samej sobie nie mozna juz pomoc ? i czy myslisz , ze
> tylko pastylki sa dobre na wszystko...?

Nadal mylisz pojęcia.
Czasem nie mozna sobie pomóc.
Od 6 lat biore tabletki antydepresyjne, więc mysle, ze znam się na tym lepiej
od Ciebie.
Byłam tez na Oddziale Depresji.
A co, uwazasz, ze jak "zdiagnozujesz" autorke via net i pogonisz, zeby sie nie
rozczulała, to pomoze?
Boze, co za kraj - 40 milionów "psychoterapeutów".
Obejrzyj więcej postów



Temat: Deprim- zażywałyście??
Deprim nie,ale odpowiednik - wyciag z dziurawca zawierajacy hiperycyne w
tabletkach (mieszkam w nl).Dziala tak jak tabletki antydepresyjne - po okolo 2
tygodniach.Nie ma zadnych dzialan ubocznych.Przeciwwskazaniem jest przebywanie
na sloncu lub solarium.Nie uzaleznia!Mozesz w kazdej chwili odstawic.Jest
stosowany i bardzo popularny w Niemczech w psychiatrii.Z tym,ze z tego co sie
orientuje w Polsce jest o wiele nizsza dawka dzienna niz w nl.Te,ktore ja tutaj
bralam maja dawke:495mg ekstratu ziolowego dziurawca =1.5mg hiperycyny. Obejrzyj więcej postów



Temat: jedna kreska na tescie,
Gość portalu: ?????????????????? napisał(a):

> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=72761667
> okres powinnaś dostać dzis albo wczoraj?
> i juz schizujesz??????????????????????????????????
bo nie mam zadnych objawow nadchodzacego okresu, a zazwyczaj mialam.
inna sprawa, ze biore od nie dawna tabletki antydepresyjne. jak
myslisz? wynik jest ok czy bledny? Obejrzyj więcej postów



Temat: Antydepresanty a badania hormonalne-Pomóżcie!!!
Antydepresanty a badania hormonalne-Pomóżcie!!!
Mam pytanko,może ktoś się orientuje.
W maju jade do kliniki na badania hormonalne,podejrzenie PCO i być może coś z
nadnerczami.
Biore tabletki antydepresyjne Asentre,z powodu nerwicy lękowej.I moje pytanie
to czy muszę odstawiać te leki,czy mogą wpłynąc na badania hormonalne,niewiem
czy dam rade bez antydepresantów,a nie chce żeby wyszły potem wyniki nie
miarodajne.
Miał ktoś podobną sytuacje???
Pozdrawiam.dziekuje za każda odpowiedz Obejrzyj więcej postów



Temat: problem z mamą
Przepraszam bardzo,ale mieszkam w NL i bralam tabletki antydepresyjne kupe
lat,dobierali mi rozne.Po tych lekach mialam dretwienie twarzy,chodzilam
przymulona i tylko spalam.Kazda znana mi osoba na tych tabletkach przybiera na
wadze ok.12 kg na rok.Byly przeprowadzane badania.Ludzie szli do psychiatry z
lekka depresja,a po kilku latach wracali z ciezka depresja,paranoja i probami
samobojczymi.Moze i niektorym ludziom sluza,ale wielu pogarszaja stan.Zawsze
jest ryzyko. Obejrzyj więcej postów



Temat: ciaza a tabletki antydepresyjne
ciaza a tabletki antydepresyjne
Pani Doktor,
W momencie gdy zaszlam w ciaze moj parter zazywal srodki antydepresyjne (niemiecki lekCitalopram AZU), leki te bierze od niemal roku.
czy moze miec to jakiekolwiek znaczenie dla zdrowia dziecka?
wiem, ze np po chemioterapii mezczyzny, nie powinno dojsc do zaplodnienia ze wzg. na zdrowie dziecka. Oczywiscie leki antydepresyjne sa czyms zupelnie innym niemnniej, jest to cos co mnie niepokoi, zwlaszcza fakt ze bierze je juz tak dlugo.

serdecznie prosze o pomoc..
pozrawiam,
tuska Obejrzyj więcej postów



Temat: tabletki antydepesyjne aantykoncepcyjne
tabletki antydepresyjne moga przede wszystkim oslabić popęd płciowy, co w
połączeniu z tabletkami anty, które zwykle po paru miesiącach również zaniżają
libido do zera, tworzy nieciekawą perspektywę. Moze sie okazać, że to co do tej
pory sprawiało Ci jako taką przyjemność (seks z ukochanym) przestaje cię
cieszyć. Radzę zastanowić się, czy to naprawdę kliniczna postac depresji
wymagajaca farmakologii. Sama uważałam, że mam naprawdę głęboką depresję, ale
bałam sie farmakologii, bo tez brałam pigułki antykonc. Stwierdziłam, że
dodatkowych sztucznych piguł moja wątroba nie zniesie, więc domniemaną depresje
wyleczyłam akupunkturą (ok. 10 seansów), a pigułki anty rzuciłam w cholerę, bo
powodowały migreny, skurcze łydek, napięcie i ból w piersiach oraz wspomniany
spadek libido. Teraz stosuję tzw. NPR(nie zamierzam zachodzic w ciążę) i
nareszcie czuje, że żyję! Obejrzyj więcej postów



Temat: Najbardziej przereklamowany zespół w historii
Nie miałam, bo żadna z pięknych dam wypłakujących się na moim ramieniu nie była
zainteresowana moją spódniczką a mężczyźni zawsze myślą, że lubię muzykę
klasyczną lub jazz i obstawiają w tych klimatach. Dlatego też nie miałam okazji
załapać doła, co było korzystne dla mojej kieszeni (tabletki antydepresyjne
ponoć drogie), nie mówiąc już o strategicznych częściach ciała. Obejrzyj więcej postów



Temat: Straciłam Syneczka w 18 tc:(
Mija dziś 19 dni od straty mojego dzieciątka. Zaczynam wszystko sobie powoli
układać, są dni że czuję się w miarę normalnie, zazwyczaj kiedy mąż jest w domu
ale jak tylko zostaję sama wpadam w okropny dół. Nie mam wtedy nawet siły
zajmować się moim 3 letnim synkiem. Zdecydowałam się wrócić do pracy od
poniedziałku, jak mam jakieś zajęcie to jest mi łatwiej. Czekam na wyniki czy
faktycznie cytomegalia spowodowała poronienie ale myślę że mogło się na to
złożyć kilka czynników. Na samym początku ciąży brałam tabletki antydepresyjne-
fluoksetynę, krótko bo niecałe 3 tyg, odstawiłam jak tylko zrobiłam test, ale
mogły wyrządzić jakieś szkody Również na samym początku ciąży miałam styczność
z chorym kotem. Zabrałam go ze schroniska a już po 4 dniach trzeba było go
uśpić, taki był chory. Nie wiem co mu dolegało ale może to też miało jakiś wpływ
na moją ciążę. Przez całą ciążę łapałam jakieś choróbska ehhh, sama już nie
wiem co mam myśleć. Obejrzyj więcej postów



Temat: już rok starań.pomóżcie
już rok starań.pomóżcie
hej wszystkie przyszłe mamy.
staramy sie z mężem o dzidzie od zeszłego czerwca. to już prawie rok.
sytuacja stala sie dla mnie tak trudna ze korzystam obecnie z porad
psychiatry i biorę tabletki antydepresyjne-chyba dzialaja bo juz tak czesto
nie placze. ale jest ciezko. dziś odebralam wyniki prolaktyny. to pierwsze
moje badanie poza monitoringiem cyklu pół roku temu. moj wynik prolaktyny to
33,44 ng/ml.
Wiem ze jest za wysoki i ze musze isc do gina. teraz zaczynaja mi sie jednak
dni płodne i mimo wszystko chce próbować. jaka jest szansa? wiem ze potem
dostane leki na zbicie poziomu prolaktyny ale nie zniose czekania a wiem ze
to potrwa kilka miesięcy zanim poziom sie obniży.
jakie jest wasze zdanie? czy z takimm wynikiem można zajść w ciążę?
proszę o pomoc. czy to bardzo wysoki poziom??? Obejrzyj więcej postów



Temat: BLAGAM POMOZCIE!!!!!!!
ja podobnie jak wiele osob tutaj uwazam ze potrzebna jej inna niz twoja pomoc-
po prostu psycholog.i od tego powinniscie zaczac.nawet lekkie tabletki
antydepresyjne potrafia wiele pomoc albo rozmowa z kims kto umie pomóc.i nie ma
sie czego wstydzic...wiele osob udaje sie po taka pomoc.
Obejrzyj więcej postów



Temat: czy ogólnie rzecz biorąc lubicie ludzi?
krzywdzisz wiele osób to że ty nie umiesz dopatrzeć się dobra w ludziach to nie
znaczy że go tam nie ma, bo jest
i jeszcze jedno - niech do ciebie wreszcie dotrze - po drugiej stronie też
siedzi człowiek, żywy, często z problemami, może i większymi od ciebie, często
nie ma do kogo gęby otworzyć, szuka tu wsparcia, może właśnie zastanawia się
czy ze sobą nie skończyć, naprawdę bardzo cię proszę hamuj trochę swoją ślepą
agresję, z tego co zrozumiałam bardzo cieszysz się, że tabletki antydepresyjne
trochę cię znieczuliły, bardzo cię bawi ten efekt i widzę, że celowo atakujesz
ludzi którzy tu piszą żeby przekonać się, że jeśli odpowiedzą ci cos przykrego
wreszcie Cię to nie boli. Bardzo cię proszę przestań traktować instrumentalnie
ludzi którzy -trzeba założyć -nie mają takiej tarczy jak ty Obejrzyj więcej postów



Temat: Działam!
jasne...tylko nie bardzo wiem jak sie do tego zabrac,od czego zaczac...przespie
sie z tym..
a moge wiedziec co bierzesz???kiedys bralam tabletki antydepresyjne,nie
pamietam nazwy,pamietam tylko ze moga byc stosowane rzy leczeniu bulimii ze
skutkiem ubocznym mialo byc zmniejszenie apetytu,a u mnie bylo
odwrotnie..jadlam i jadlam..i tylam..bralam przez jakis czas,pozniej
przestalam,skonczyly mi sie tabletki i nie poszlam do lekarza zeby mi przepisal
nastepne..nie wierzylam zeby mogly mi pomoc..nadal nie wierze,ale mysle sobie
ze kazda z nas jest inna,podejmuje rozne wysilki zeby wyjsc z tego i niewazne
jest co robi,najwazniejsze zeby jej to pomagalo..mnie pomagaja wizyty u
psychologa..polecam..i teraz juz sobie nie wyobrazam ze moglabym zrezygnowac z
tego..przynajmniej narazie jest mi to bardzo bardzo potrzebne... Obejrzyj więcej postów



Temat: Gdzie szukać pomocy?
Gdzie szukać pomocy?
OK, jestem uzależniona od jedzenie. Mam problemy, jak każdy, ale dlaczego
akurat nałóg jedzenia? Próbowałam przerzucic się na papierosy, albo alkohol,
ale tylko pełny żołądek i smak słodyczy przynosi mi prawdziwą ulgę.
Leczyłam się przez jakiś czas i dostałam jakies tabletki antydepresyjne i
było SUUPER!!!! Byłam jak w niebie! Cały czas zadowolona, szczęśliwa, seks
radosny jak nigdy wcześniej, wszystko się udawało. Prawie ogóle nie musiałam
jeść. Schudłam 10 kg. A potem powolutku, prawie nieżauważalnie powracały
nerwy i napady jedzenia. Zaczełam tyć i złościć się. A najbardziej na mojego
lekarza. W ciągu 3 miesięcy przytyłam 30kg. Teraz ważę 107 kg (165cm).
Wciąż ćwiczę (gimnastyka, pływanie, łyżwy, joga), bo mam problemy z
kręgosłupem i tylko ciągłe utrzymywanie się w dobrej kondycji fizycznej
pozwala mi jakoś funkcjonować. Właściwe to nie mam jeszcze żadnych powikłań
związanych z otyłością, ale wiem, że to tylko kwestia czasu. Chyba, że...
ktoś mi pomoże! Obejrzyj więcej postów



Temat: Szczescie nie polega na posiadaniu rzeczy...
Witam:)
Jest dokladnie tak, jak napisalam - chudzielca ;( U mnie BED wzielo sie stad,
ze za wszelka cene chcialam przytyc - nic z tego... Z kazdym dniem jadlam coraz
wiecej i coraz gorzej sie czulam, kilka razy bylam z tego powodu w szpitalu...
Zreszta nawet nie chce wspominac tego, co dzialo sie ze mna po ostatnich
wakacjach ;( Nie mam pojecia, skad sie to nagle wzielo - wczesniej wlasciwie
bylam zadowolona ze swojego wygladu, a moze raczej nie przywiazywalam wiekszej
uwagi do moich kosci i maskowalam sie ubraniami i makijazem... Boje sie tylko,
ze w kazdej chwili BED moze wrocic ;( Ale nie ma tego zlego, co by na dobre nie
wyszlo - moze dzieki temu, ze szybko zapisalam sie na terapie i poszlam po
pomoc do specjalisty, uniknelam wpadniecia w bledne kolo. A leki? Nie maja nic
wspolnego z apetytem, bo wcale nie w tym tkwil problem - osmiele sie wrecz
twierdzic, ze ilosc tego co zladlam byla odwrotnie proporcjonalna do mojego
apetytu (jezeli w ogole w moim stanie mozna mowic o apetycie). Lekarz przepisal
mi tabletki antydepresyjne - oczywiscie nie jakas chemie, tylko lagodny
preparat ziolowy (nie chce tu robic reklamy). Poprawa nie nastapila z dnia na
dzien, ale po paru tygodniach zauwazylam, ze w istocie - znow umiem sie cieszyc
z drobnych rzeczy, mam lepszy nastroj i podchodze do zycia z zueplnie innym
nastawieniem :) Jasne, czasem zdarzaja sie przykre chwile, ale trzeba zacisnac
zeby i jakos to przezyc - przeciez nie znajac smutku, nie umielibysmy docenic
tez szczescia... Obejrzyj więcej postów



Temat: jestem nowa i niezdiagnozowana, pomozcie
Może to stres związany ze szkołą....cholerka wie.Ja miałam troszkę inaczej jak
mi się zaczęła nerwica.Poprostu z dnia na dzień mnie zaatakowało,na początku tez
chodziłam do lekarza rodzinnego,robiłam badania,nawet przepisał mi tabletki
uspokajające,ale nic mi nie pomogło i po 3-m-c odważyłam się i poszłam do
psychiatry.Stwierdził nerwice lękowo-depresyjną,natręctwa,przepisał mi tabletki
antydepresyjne Asentra 50 mg.z czasem zwiększałam dawkę.Przez 2 i pół roku było
w miarę ok.Niestety potem wszystko wróciło z zwiększoną siła,do tego
agora...leki już nie pomagały.Obecnie jestem od 5 miesięcy na terapii.Jakoś
małymi kroczkami idę do przodu.
Obejrzyj więcej postów



Temat: Waga pokazuje "tylko" kilogram więcej
tja...
po prostu wyć się chce
i kopać nogami a łbem walić w ściane...
ja niestety na stres reaguje odwrotnie
-prowadze prace odkurzacza
zjem wszystko co złapie na swojej drodze...
nie jest zatem trudne zgadnac skad te sadło...
wlasnie mamusia - kapo-
poinformowała mnie ze w czwatek
mam INSPEKCJE
a raczej audiencje domową
połączoną z kontrola czy nie zaniedbuje
ich mieszkania.....
mowie Ci, rzygac sie chce...
znow bedzie ganianie po domu
zagladanie do szafek i lodowki
sprawdzanie jakosci i czystosci kibla
i gadanie - ze wiesz, w ogole nie dbasz o ten dom....
tak go zapuscilas...
i chocbym qurna miesiąc jezdziła na szmacie non stop
i tak będzie zle....
pominę już fakt ze jestem bezguściem
(wypowiedz KAPO)
i w ogole kolory ktore sobie wymyslilam
są w ogole nieprawdopodobne.....

nie będę tu kląć
bo i cały słowotok by nie wyraził tego co mam
do wyplucia z siebie.....
jaka szkoda, ze przy Cambridge nie mozna pic....

a co do Twojej Mamusi - daj jej przepis
na jakies tabletki antydepresyjne
najlepiej efectin... ponoc nie uzaleznia...
zreszta nie wiem...
to moze jak i moja by obie złapały
ze dziecko to nie stworek w klatce
tylko takie coś co żyje, myśli i czuje...
o czym chyba zapominają.....

echhhhhhhhhhhh Obejrzyj więcej postów



Temat: Depresja czy chandra?
A co sie stanie, jesli ktos nie chce lykac pigulek, ktore tylko
sprawiają ze czlowiek jest jak zombie: ospaly i plącze mu sie
jezyk - tak jak mojej kolezance od kilku lat?
Ona wlasnie z zapalem lyka tabletki antydepresyjne ...



zajbel napisała:
"ale depresję trzeba leczyć."
Obejrzyj więcej postów



Temat: Zdrada
ja tez zostałam zdradzona przez swojego partnera, mamy trzyletniego syna, nie
jesteśmy małżeństwem, jest bardzo cięzko, ale staram się jakoś zyć, zdradziła
mnie z moja koleżanką wtedy kiedy ja szukałam i załatwiałam mieszkanie dla nas,
bardzo cięzko mi ztym żyć, że wtak waznych momentach on po prostu mnie nie
chciał, ale przyznał sie do wszystkiego bardzo żałuje, postanowiłam ratować
nasz zwiazek ( on tez tego chce) , poszłam do lekarza, troche poradziła, dała
tabletki antydepresyjne( minęło 6 tyg, od momentu kiedy to odkryłam, romans
trwał ponad 6 miesięcy)i jakoś funkcjonuję, ale nie ma chwili abym o tym nie
myslała, staram sie nie robić w domu scen, nie wygadywać mu tego( wygaduję się
u lekarza)ja dałam szansę ,myślę, że warto, cociaz pod jednym warunkiem-
jakiekolwiek działanie przeciwko mnie lub dziecku powoduje natychmiastowe
rozstanie bez żadnej rozmowy Obejrzyj więcej postów



Temat: Wizyta u seksuologa.
ja mam problem natury awersyjnej i trafiłam na seksuologa
psychiatrę. wyłuściłam sprawę w stylu: odrzuca mnie od seksu,
blokuję się, odczuwam ból w trakcie - na co zaproponował mi
tabletki antydepresyjne, które wśród działań ubocznych miały m.in.
zmniejszenie libido. po pewnym czasie w związku z brakiem poprawy
w czasie ponownej wizyty dostałam następne tabletki (seronil) i
radę bym to ja inicjowała zbliżenia - co przy moich problemach
raczej w grę nie wchodziło. oczywiście żadnej poprawy. Ostatnio
poszliśmy razem z mężęm - myślałam, że może będzie chciał
poprozmawiać z "drugim zainteresowanym", ale pan dr nie widział
takiej potrzeby. oczywiście dostałam kolejne tabletki (tym razem
cital) i sugestię, że następnym razem to mi zaproponuje wiagrę dla
kobiet.
to był jedyny seksuolog na kasę chorych. oczywiście przyjmuje także
prywatnie - ale czy prywatnie prowadzi jakąś terapię, czy też
faszeruje prochami? innego seksuologa u nas nie znalazłam...
Obejrzyj więcej postów



Temat: seksuolog - psychiatra?
Mam identyczną sytuację! Doskonale wiem o czym piszesz. Ja zrobiłam badania na tarczycę i wyszło, że jest wszystko ok. Pani doktor powiedziała, że to raczej lekka depresja i, że terapia u psychologa by się przydała (chodzę od ponad roku). Przepisała mi również tabletki antydepresyjne.
Wychodzi na to, że trzeba przetrwać pierwsze kilka lat życia dziecka, aż będzie samodzielne.
Szkoda mi męża, dlatego nie odmawiam, ale nie powiem, żeby to było przyjemne jak kiedyś. Staram się częściej przytulać do męża, częściej spędzać z nim czas, robić coś razem. Ludzie na forum uzmysłowili mi gdzie robiłam błędy i nawet pomogło. Dzięki Kag!! :) Obejrzyj więcej postów



Temat: Czy z nami się napradę tak ciężko żyje???
Myślę że jeśli chodzi o starszych ludzi to jest troszkę inaczej a poza tym im
też można podawać tabletki antydepresyjne. Mój dziadek kiedy brał była znaczna
poprawa i łatwiej się z nim żyło. Ja nie wiem czy fucham na moją rodzinkę czy po
prostu nie chce wiedzieć i może dlatego tak mi ciężko już czasem sama nie wiem i
nie wiem co mam robić bo wydaje mi się że cokolwiek robie jest źle.
Obejrzyj więcej postów



Temat: TSH 1,15 niski potas i glukoza co dalej ,
TSH 1,15 niski potas i glukoza co dalej ,
Witam,dziewczyny od kilku m-cy czuję sie zle, coraz gorzej,schudłam
ok 7-8 kg w dwa tygodnie i do dziś nie udało mi się przytyć choć
apetyt wrocił i dopisuje.CZuje drżenia,miewałam omdlenia , wariuje
od tego, byłam u kilku specjalistów ale jakoś nikt nie pokierował
mnie jeszcze odpowiednio.Wszystko zrzucane jest na stres.Łykam
tabletki antydepresyjne ale gdy odebrałam wyniki krwi z glukozą 48
mg/dl i potasem 3,6 mmol/L zaczęłam sie zastanawiac czy aby na pewno
to objawy depresji a nie choroby.
W przyszły poniedziałem mam wizytę u endokrynologa, chciałabym
zrobić badania w kierunku tarczycy ale w tym temacie jestem ciemna
proszę więc Was o informację jakie badania w pierwszej kolejnosci
zrobić FT3 FT4? czy to naczczo? jestem już załamana,lekarze
wymyślają mi guza insulinoma, gdy dostałam skierowanie do szpitala
to młody lekarz mnie olał,stwierdził, że to stres i nawet nie
zauważył że mam niski potas, co znowu lekarz ogólny uznał za powód
choroby i dał skierowanie pilnie do endokrynologa.
Bardzo porszę o wskazówki bo nie mam już sił. Obejrzyj więcej postów



Temat: depresja po leczeniu
Zupełnie nie rozumię dlaczego u nas onkolodzy nie kierują
automatycznie pacjentów do por.psychiatrycznej ?Na zachodzie to
standart !Moje 2 siostry po diagnozie od razu trfiły pod opiekę lek.
psych.Dzisiaj ,chociaż jest już 7 lat po terapii nadal chodzą do
poradni .Ja sama ,chociaż jestem po leczeniu HCV jestem od 3 lat
pacjentką por.psych.Poszłam tam po namowie mojej siostry gdy zdażyło
mi się przejechać skrzyżowanie na czerwonym świetle .Tylko nam się
tak wydaje ,że dajemy sobie radę ,a nasz organizm sam sie za chwile
upomni.Tylko nie wolno nam sie wstydzić tego ,że szukamy pomocy u
psychiatry !Wierzcie mi , "życie jest piękne gdy masz dobrze
ustawione tabletki antydepresyjne "!Powodzenia ! Obejrzyj więcej postów



Temat: Lek uspakajający
Lek uspakajający
Witam
Jestem w cięzkim okresie pewnie jak większość z was. Tak ciężko jest
poradzić sobie z chorobą bliskiej osoby. Wstawać do pracy i udawać
ze wszsyko jest ok. Czy braliście może jakieś tabletki uspakająjące?
Możecie mi jakieś polecić. Nie chodzi mi o jakieś tabletki
antydepresyjne , bo ja depresji nie mam, ale czasami zeby łyknac coś
na uspokojenie, wziąść się szybko w garść, ale jednocześnie zeby móc
pracować i trzeźwo myśleć. Jeśli macie jakieś wyprubowane leki,
bardzo was proszę o poradę. Oczywiście wiem , ze są na recepte ale
wtedy poproszę o przepisanie tych konkretnych.
Pozdr.
Magda
Obejrzyj więcej postów



Temat: autoagresja
kolorowe pastylki to tabletki antydepresyjne i przeciwlękowe..
mam je od lekarza..
przepraszam za zamieszczenie tego posta tutaj - podpowiedziała mi to forum
znajoma, jako najbliższe tematowi autoagresji..
myślałam, ze może coś podpowiecie..
moja rodzina nie wie, że się leczę - nie wnikajmy dlaczego, po prostu nie..
ale nie jestem sama - mam paru przyjaciół..

dzięki Ci Asalk za odpowiedź i podjęcie tematu :)

Obejrzyj więcej postów



Temat: srodki na "porost" wlosow maja sens!
Witam,

dawno mnie tu nie było, bo nie wyrywałam prawie cały rok. Niestety sesja przede
mną i znów się zaczęło :( Kilka miesięcy temu przestałam brać tabletki
antydepresyjne, bo strasznie po nich przytyłam :( Mnie pomaga specyfik w płynie
produkowany przez Ojców Bonifratrów w Łodzi. Mój niedoszły teść (po 50tce)
używał go regularnie i miał wyjątkowo bujną czuprynę jak na mężczyznę w tym
wieku. Nie wiem niestety, czy Bonifratrzy mają swoje sklepy w innych miastach.
Pozdrawiam Obejrzyj więcej postów



Temat: witajcie znowu!
sorry, ale z wrażenia wysłałam pusty tytuł - tak się przejęłam... Dawno nic nie
pisałam bo jakoś tak wyszło, jelitka się trochę uspokoiły po serii zabiegów
magnetronem a potem jeszcze doszły tabletki antydepresyjne - biorę Asentrę - i
jakoś tak na ponad pół roku miałam względny spokój. Teraz jednak wszystko
wróciło i to ze zdwojoną mocą, niestety, więc dołączam do Was, buuuuuuuu.
Buuuuuu dlatego że boli a nie dlatego że do WAS! :))). Specjalne pozdrówka dla
Enterol i Paszczaka, a dla reszty cierpiętników serdeczności walentynkowe,
trzymajcie się ciepło i byle do wiosny!

Obejrzyj więcej postów



Temat: wkrecam sobie to CHAD ?
wkrecam sobie to CHAD ?
Dzisiaj rano podczytywalam starsze watki z tego forum, weszlam na website po
ang. o bipolar i mam metlik w glowie.
The more czytam, the worse.
Wyszlo mi, z pobieznej lektury, ze mam albo bipolar II albo IV, czy cos
takiego.
Bo mam srednio polroczne depresje i 3 miesieczne hipomanie.
Aczkolwiek, skoro entuzjazm powoduja tabletki antydepresyjne, to moze to nie
CHAD tylko CHAJ ?

Dlugi weekend, wszyscy na slonce i za miasto, a ja tak sie ciesze, ze moge
sie zamknac w domu, przed kompem, zaslonic firany i ogladac TV bez
opamietania. Zle wygladam, boje sie wychodzic, to nie wychodze. I dobrze mi z
tym.
Pofarbowalam wlosy szamponem na rudo, jak kiedys, ale mi sie nie podoba.
Kupilam kosmetykow za 100 PLN (samoopalacz, pianka do depilacji). To w ramach
mojego programu" jestem gruba, to chociaz bede zadbana".

Przeraza mnie wizja, ze kiedys nie bedzie mnie stac na zadne kosmetyki, bo
nie bede miala pracy. Nie stac mnie bedzie na wlasne mieszkanie i bede kisic
sie z rodzicami. PRZERAZ MNIE, ZE SOBIE W ZYCIU NIE PORADZE.

pozdrawiam i zamykam sie w domu, mozw wieczorem, jak sie sciemni, wyjde na
spacer wokol osiedla. Wieczorem mnie nie widac i mniej sie boje.

planasana Obejrzyj więcej postów



Temat: Moja mama ma schizofrenię-co robić?
Ona jest sama bo się nie leczy. Rozmawiałam z jej byłym, który mówił, że już nią
nie wytrzymał bo strasznie marudziła. Ostatnio skłóciła się z moją siostrą,
obraziła swoją córkę u której była 2 tygodnie. Nie chciała się przystosować do
jej zasad będąc u niej. Nikt na siłę się od niej nie odcina, to jej choroba
powoduje izolację a nie na odwrót. Mieszkałam z nią rok po studiach i dostała
ataku, nie była sama natomiast lekarze zalecali mi zapisanie się do psychiatry
,gdyż źle wyglądałam, byłam spięta i w ogóle- dostałam tabletki antydepresyjne.
Jak nie będzie się leczyć to nikt z nią długo nie wytrzyma. To jest choroba
psychiatryczna a nie psychologiczna, sama troska i blisikość jej nie wystarczy
,musi być farmakologia.
Ja również pozdrawiam. Obejrzyj więcej postów



Temat: Tower na Szewskiej The Best cd.....
Na rany Chrystusa Ciagutka tys to jest pie..ieta na maxa....czasami sie
zastanawiam dlaczego ja sie z wami zadaje.... musze chyba zaczac brac tabletki
antydepresyjne bo zaczynam miec depreche....a tak ogolnie to jestem na laborce
z informatyki z Kizia...babka mi chyab kudly powyrywa....a tak wogole Ciagutka
to mi znow stoja sutki..... Obejrzyj więcej postów



Temat: Nie chce mi się żyć
Myszko - współczuje Ci bardzo... ale naprawdę szukaj dla siebie ratunku !!!

Na poczatek - wizyta u lekarza... proszę - mozesz iść nawet do zwykłego lekarza
pierwszego kontaktu i poprosic o jakieś tabletki antydepresyjne... uwierz, że
pomagają... nie rozwiążą problemu, ale pomogą w najtrudniejszych psychicznie
chwilach...

Trudno jest radzić w takim momencie abys spojrzała na otaczającą nas wiosnę -
pełną optymizmu - bo budzącą się do życia...

Nie jesteś sama, wokół Ciebie jest wielu ludzi mających podobne problemy do
twoich... albo i jeszcze gorsze... ktoś bliski odchodzi od nas... do kogoś
innego, a inny bliski odchodzi od nas na zawsze... widziałaś jego gasnący
usmiech, zamykające się oczy... i będziesz pamiętac do końca życia.

Ale trzeba zyć dalej ! Życie idzie naprzód. Pomyśl, że w twoim życiu NA PEWNO
czeka Cię jeszcze coś ciekawego, poznasz nowych ludzi, i będziesz NA PEWNO
szczęśliwa. Uwierz mi - poznasz jeszcze smak miłości - tej prawdziwej, jedynej,
tej na zawsze. Przed Tobą jeszcze nie odkryty smak miłości macierzyńskiej- tej
wspaniałej - najwspanialszej dla kobiety. To wszystko przed Tobą!!!

Głowa do góry ! - wszystko będzie dobrze... Jeżeli mi nie wierzysz - idź do
wróżki !
Pozdrawiam. Yolka.

Obejrzyj więcej postów



Temat: czemu zdradzamy?
Dziękuję...
Wam talomai, stary, CARYCA i ahoj...
Toksycznego nie widziałam dwa dni, udało mi się od tego wykręcić (jak to głupio
i żenująco brzmi...). Ale nadchodzi weekend, już się boję. Powiem "nie" i
zacznie się: "Jesteś egoizstką, dbasz tylko o siebie, ja zawsze byłem na twoje
zawołanie, teraz ja potrzebuję pomocy..." itp. Idę też dziś do psychologa.
Dziękuję Wam za Wasze historie, dzięki nim widzę, że nie tylko ja mam taki
problem. Wciąż zastanawiałam się, czy jestem gorsza, głupsza, że coś takiego
musiało mi się trafić podczas gdy inni zyją w normalnych związkach? Człowiek
wykształcony, niealkoholik, lubiany a potrafi sprawić, że czuję się niczym...
Nigdy nie oglądał się za innymi, dawał mi odczuć, że jestem tą jedyną a
jednocześnie dawał mi odczuć, że jestem głupia i płytka.

Talomai - czekam na Twój wątek.

PS
Nie wiem jak zacząć rozmowę z psychologiem. Boję się, że od dzrwi rozpłaczę się
i nie wyduszę ani słowa. Tak już bywało. Dostawałam wtedy tabletki
antydepresyjne i to była cała pomoc. I nie mam żalu do psychologa. Boję się, że
któryś mi powie: "Tyle ludzi naprawdę cierpi, nie mają pracy, pieniędzy,
zdrowia a pani się nad sobą rozczula. Idiotka." Obejrzyj więcej postów



Temat: czemu zdradzamy?
Karina:

>>PS
>Nie wiem jak zacząć rozmowę z psychologiem. Boję się, że od dzrwi rozpłaczę
>się i nie wyduszę ani słowa. Tak już bywało. Dostawałam wtedy tabletki
>antydepresyjne i to była cała pomoc. I nie mam żalu do psychologa. Boję się,
>że któryś mi powie: "Tyle ludzi naprawdę cierpi, nie mają pracy, pieniędzy,
zdrowia a pani się nad sobą rozczula. Idiotka."

Miejmy nadzieję, że trafisz na kogoś rozsądnego. W każdym razie, daj znać jak
poszło (jeśli będziesz miała ochotę). Pozdrowienia (cieplutkie) :)
Obejrzyj więcej postów



Temat: Psychiatra - leczenie
Mysle, ze lekarz przepisal Tobie jakies tabletki antydepresyjne abys mogla
spokojnie doczekac terapii. Mnie osobiscie pomogly leki. Juz po trzech tygodniach
"czarne mysli" rozwialy sie. Zostalo mi jeszcze cztery miesiace leczenia ale to
mi juz nie przeszkadza. Napisz cos jeszcze. Jak sie czujesz, jakie masz objwy
depresji?
Tym czasem zycze Tobie duzo cierpliwosci jak i spokoju:)
PS.
Czy mozesz zdradzic ile masz lat? (Ja 29)
Obejrzyj więcej postów



Temat: Pigułki a depresja???
Pigułki a depresja???
Szanowne uczestniczki forum,
problem, którym chciałbym się podzielić dotyczy mojej Kochanie, która od
dłuższego czasu (4 lata chyba) bierze tabletki antykoncepcyjne. Kłopot polega
jednak na tym, że kiedy przychodzi okres, moja dziewczyna dostaje napadów
depresyjnych. Nie mam na myśli tutaj "humorów" typowych chyba dla kobiet w
tym czasie, ale o typowe objawy depresji przejawiającej się nawet myślami
samobójczymi. Ginekolog zapisał mojej dziewuszce tabletki antydepresyjne (co
za durny szarlatan???), które w niczym nie pomogły. Ja osobiście przypuszczam
że problem tkwi właśnie w tabletkach antykoncepcyjnych (problem pojawił się
kiedy zmieniła pigułki). Próbowałem ją przekonać żeby na jakiś chociaż czas
dała sobie z nimi spokój a wtedy zobaczymy jak się będzie czuła ale ona się
waha. I tutaj pojawia się moje pytanie. Czy Wy też macie podobne
doświadczenia wywołane braniem tabletek antykoncepcyjnych? jak sobie z tym
poradziłyście? Obejrzyj więcej postów



Temat: Amizepin (tegretol) z antykoncepcja
Amizepin (tegretol) z antykoncepcja
Mam pytanie: Czy to prawda, ze przyjmujac Amizepin (tegretol) lub tabletki
antydepresyjne nie mozna przyjmowac rownoczesnie tabletek antykoncepcyjnych,
gdyz Amizepin (tegretol)lub antydepresanty znosza dzialanie antykoncepcyjne
tabletek ? Obejrzyj więcej postów



Temat: szukam dobrego specjalisty
Super że sie zdecydowałaś :)
Do psychiatry i psychologa nie trzeba skierowania. Psychiatra przyjmuje w
większości przychodni. Jak nie znajdziesz psychologa, to psychiatra Ci podpowie
co dalej robić. Ze mna tak własnie było. Lekarz dał mi tabletki antydepresyjne
oraz namiary na psychologa.

trzymam kciuki i pozdrawiam :)
Obejrzyj więcej postów



Temat: jak sie uwolnić od tabletek?
jak sie uwolnić od tabletek?
juz 2,5 lata biore tabletki antydepresyjne i uspokajajace. rozne bralam i juz
wszystkie nazwy nie pamietam ale wiem ze przez jakis czas bralam clonazepam
ktory jest bardzo silny pozniej relanium a teraz xanax ktory juz nie jest tak
silny jak tamte wiec juz sie za dobrze nie czuje a bez tego to juz w ogole.
chcialabym je przestac brac bo wszyscy mi mowia ze mam tego nie brac lekarz
tez juz mi za bardzo nie chce zapiywac tabltek bo mowi ze mam 20 lat i jestem
za mloda na takie cos. i co ja mam teraz zrobic jak tego sie odstawic nie da?
jak nie wezme tabletek to mi sie ręce tak trzesa ze nie moge cukru nasypac do
szklanki, czuje jak by mi cos glowe sciskalo a przy tym czuje jeszcze duzy
lęk.
moze ktos wie jak to odstawic? wiem ze powinno sie zmniejszac dawki ale jak
ja ją zmniejsze to nie moge juz normalnie funkcjonowac a jak tu do pracy isc
albo gdziekolwiek :( Obejrzyj więcej postów



Temat: Proszę Pomóżcie ;((((((((((
oj tam , tabletki antydepresyjne, wielkie mi halo.
Idź, powiedz lekarzowi co Ci jest, nie ma innego sposobu , chorujesz, musisz się leczyć, to proste.
Nikt Ci nie zagwarantuje samopoczucia po lekach zwłaszcza na początku, więc może weź na pierwszy
tydzień urlop. Zresztą zbyt duże tempo życia samo w sobie może być powodem problemow z psyche,
może czas to zweryfikować i zwolnić? zanim choroba zwolni Ciebie.

Obejrzyj więcej postów



Temat: Ciaza a leki antydepresyjne???
uri_ja napisała:

> wpadka? chyba, że zamierzona... większość ludzi pragnie mieć dzieci, nie?
poza
> tym niewiele pigułek antykoncepcyjnych "gra" z antydepresantami. a inne
środki,
>
> to trochę półśrodki...

> ******************************************
> myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
> stary dowcip, wiem...


Hej! Ja biore pigulki antykoncepcyjne i tabletki antydepresyjne! Czy to cos
szkodzi? Kaska
Obejrzyj więcej postów



Temat: Antydepresyjne a tycie
Antydepresyjne a tycie
Witajcie. Brałam przez pół roku tabletki antydepresyjne i przez ten czas
przytyłam 8 kilogramów, przestałam mieścić się w swoich ciuchach. Nie biorę
leków od ponad miesiąca , wprowadziłam dietę ale waga ani nie drgnie.
Chciałabym podyskutować tu z osobami które mają ten sam problem. Czy po
odstawieniu leków wróciliście do swojej poprzedniej wagi, jak szybko i jakim
wysiłkiem. :) Dodam jeszcze że w czasie brania leków ćwiczyłam ale z tego co
zauważyłam nic to nie pomagało. Zastanawiam się jaka była przyczyna tycia, w
zasadzie nie miałam większego apetytu , nie objadałam się. Może gromadzenie
wody w organizmie? dziwna sprawa.
Pozdrawiam serdecznie. Obejrzyj więcej postów



Temat: Leki zapopiegajace migrenom
Leki zapopiegajace migrenom
mam pytanie- czy ktos tutaj jest na tabletkach zapobiegajacych migrenom?
Sa to tabletki antydepresyjne,
przeciwpadaczkowe
beta blokery
blokujace wapno
MAO inhibitors

Venus Obejrzyj więcej postów



Temat: a moze by tak
a moze by tak
proponuje osoba ktore maja bole kilka razy w miesiacu wyprobowac na miesiac
tabletki antydepresyjne, ja mialam migrene od wielu lat az w koncu trafilam
na neurologa ktory mi je polecil i glowa bolec przestala poprostu zjadaly
mnie nerwy o czym nie wiedzialam tzw., podswiadome denerwowanie sie Obejrzyj więcej postów



Temat: 12 tygodni po zakonczeniu minus
Od 3 lat wyznaję hasło :"życie jest piękne ,gdy masz dobrze
ustawione tabletki antydepresyjne ".Gdy po pierwszej terapii nie
mogłam kompletnie liczyć(nawet reszty wydawanej w sklepie
pieniędzy ),nie potrafiłam rozwiązywać krzyżówek (przed terapią
namiętnie to robiłam),gdy w końcu na czerwonym świetle przejechałam
skrzyżowanie -stwierdziłam KONIEC.Zgłosiłam się do por.zdrowia
psych. i od tego czasu jestem na antydepresantach.Wszystko wróciło
do normy !!!!A życie jest piękne! Obejrzyj więcej postów



Temat: Kamienie nerkowe?
Kamienie nerkowe?
Przez pol roku bralam tabletki antydepresyjne, ktore wywolywaly u mnie
zaburzenia ukladu moczowego, miedzy innymi zastoj moczu. Robilam badanie moczu
- wyniki mialam dobre, lekarz zapisal mi inne antydepresanty. Dzis nad ranem
zauwazylam ze w oddanym moczu jest piasek. Stad moje pytanie - czy powinnam
zrobic jakies badania, jesli tak to jakie? Z gory dziekuje. Obejrzyj więcej postów



Temat: Będzie ślad w papierach o leczeniu u psychiatry?
Będzie ślad w papierach o leczeniu u psychiatry?
W wieku 18 lat z powodu zdarzeń jakie miały miejsce w moim życiu leczyłam się
u psychiatry na depresję. Nie trwało to długo, może 5 wizyt, brałam tabletki
antydepresyjne, ale nie skończyłam nawet jednego opakowania, sama je
odstawiłam i więcej tam nie wróciłam (problemy się rozwiązały, depresja
przeszła).

Zastanawiam się, czy w przyszłości ktoś może trafić na ślad tego, że się
leczyłam. Chociażby przy składaniu papierów na studia miałam dostarczyć
zaświadczenie od lekarza o tym, czy jestem zdrowa - pytał mnie wtedy, czy
byłam pod opieką jakiegoś specjalisty, powiedziałam że nie.

Wiem, że np. przy staraniu się o adopcję trzeba dostarczyć zaświadczenie o
tym, że nie było się leczonym psychiatrycznie, ale przecież chyba nikt nie
będzie sprawdzać po wszystkich przychodniach, czy gdzieś nie chodziłam? Czy w
innych sytuacjach życiowych (nie tylko adopcji) to będzie stanowiło jakiś
problem? W zasadzie wolę to ukryć, niż się potem tłumaczyć. Obejrzyj więcej postów



Temat: Prosze o poradę,pomóżcie mojej Lusi
Prosze o poradę,pomóżcie mojej Lusi
Mam 6 miesięczną suczkę(jej matka to jamnik szorstkowłosy a ojciec
nieznany),która jest bardzo zdrowym i żywiołowym psiakiem,ale tylko
w domu gdyż...panicznie boi się wychodzić na dwór.Kupilam ją na
giełdzie jak miała niecałe 2-mce,więc to nie jest psiak po
przejściach.Weterynarz przypisał jej nawet tabletki
antydepresyjne.Kuracja trwa już trzy tygodnie i nie widac żadnej
poprawy!Prosze o pomoc,moze któryś z Waszych pupili miał taki
problem i udało się mu pomóc.Z góry dziękujemy za wszelkie porady i
wskazowki. Obejrzyj więcej postów



Temat: Chcialabym to wiedziec przed porodem
W tradycyjnym modelu rodziny nie wszystkie kobiety w połogu osobiście prały
pieluchy, pieliły grzadki i doiły krowy. Poza opisywaną przez Ciebie warstwą
społeczną były jeszcze mieszczanki, szlachcianki i bogatsze chłopki, które tych
prac wykonywać (a już zwłaszcza w połogu) nie musiały.
Zanikła nie tylko słuzba domowa, ale np. instytucja mamki - i kobiety bez
pokarmu w piersiach muszą katować swe dzieci sztucznymi, paskudnymi erzacami
mlerka z apteki.

> Poza tym nie starala się
> być doskonalością, co jest przypadloscią obecnie powszechną

Doskonałością? Zależy, co przez to rozumieć.
Ja widzę pęd nie tyle do doskonałości, co do odchudzania - stąd anoreksja,
zaburzenia miesiączkowania i laktacji, o względach estetycznych nie będę się
wypowiadał - choć na widok "miss" lżejszej o kilkanaście kg niż ideał
kobiecości sprzed raptem kilkudziesieciu lat odczuwam współczucie, a nie
podniecenie. Ale to moje zdanie indywidualne - są i tacy, co wolą szkielety od
kobiet. Lobby homoseksualnych projektantów mody starajacych się upodobnić swe
modelki do swego ideału pożądania - chłopców zdołało przekonać nie tylko
niewiasty, ale i część "metroseksualnych" "mężczyzn".

A może doskonałość jako "kariera"???
Hej, budzą się potem te nieszczęsne panie w wieku klimakterium, wreszcie
uświadomiwszy sobie że tyrały, tyrały, dorobiły się czegoś tam - lecz
zmarnowały na pracę najlepsze dni swego życia, a teraz po rowodzie czują
pustkę. I łykają tabletki antydepresyjne. Obejrzyj więcej postów



Temat: Lutowe testowanie (musi się udać :)
Dziewczyny, nie wiem co robić. Gdy zaczęliśmy starać się o dziecko kilka miesięcy temu odstawiłam tabletki antydepresyjne (takie które miałam brać stale i pomagały). Ostatnio czuje, że wszystko złe wraca, wracają napady lęku i załamanie, przestaje myśleć trzeźwo. Muszę wrócić do tych leków bo czuję, że się wykańczam ale z drugiej strony chce zajść w ciąży "na czysto". Wiem, że w złym stanie psychicznym nie będę umiała się cieszyć ciążą i przyszłym macierzyństwem. Jutro mam wizytę u Pani psychiatry, zapytam dokładnie jak wygląda sprawa leków i ciąży. Już się boje. Obejrzyj więcej postów



Temat: Jestem w ciąży i jestem przerażona.Depresja.
Ja też jestem przerażona, mimo 17tyg. i dlatego zaczynam brać tabletki
antydepresyjne, bo inaczej nie spojrzę inaczej na swój stan jak tylko na
katastrofę. Dziecko było planowane i co z tego, skoro doprowadziło mnie to do
życiowego dna. Może Ty też mogłabyś iść do psychologa/psychiatry, może pomogłoby
Ci to? Obejrzyj więcej postów



Temat: chce od niego odejsc
chce od niego odejsc
Wszystko zaczelo sie w Anglii i nadal tu trwam. Kiedy go poznalam byl
cudownym czlowiekiem, snulismy plany na przyszlosc.(musze dodac ze nie
jestesmy w zwiazku malzenskim)Po pewnym czasie okazalo sie ze jestem w ciazy.
On byl w siodmym niebie no ja troche mniej. Troche minelo czasu kiedy
oswoilam sie z mysla ze bede miala dziecko.pod koniec mojej ciazy moj partner
zmienil prace i zaczal pracowac w firmie razem z innymi Polakami. Od tego
czasu wszystko sie zmienilo. Wtedy to zaczal przychodzic raz na jakis czas
pijany.Myslalam ,ze po porodzie wszystko sie zmieni. Obecnie jest tak, ze nie
ma prawie dnia zeby nie byl pijany lub nie wrocil na noc czasami.kiedy pije
nastepngo dnia przeprasza i obiecuje poprawe. Kilka dni dobrze i powtorka z
rozrywki.Jestemna hustawce nerwowej. Juz od kilku mies. biore tabletki
antydepresyjne, mialam nawet mysli samobojcze.Mam ochote odejsc tylko boje
sie czy dam sobie rade - sama z rocznym dzieckiem. Co robic? Obejrzyj więcej postów



Temat: Po co mi drugie dziecko?
Myślę, że najwiękrzym probleme jest Twój kręgosłup i depresja. Ameryki pewnie
nie odkryłam. Porozmawiaj z lekarzem, który Ci przepisuje te leki. Ja czytałam
ostatnio, że pojawiły się jakieś tabletki antydepresyjne nowej generacji, które
nie wywołują tylu skutków ubocznych. Pzdr
Obejrzyj więcej postów



Temat: Praca....
Moja droga mążsię boi że zwariujesz w domu?? Przecież ty już wariujesz,tyle że
w pracy Zrób to co ci serce każe,jeżeli męża stać na utrzymanie rodziny to
odpoczni j w domu.Pracę pewnie znajdziesz inną,chociaż ja w tym temacie nie
jestem zbytnią optymistką ,gdzz sama bezskutecznie szukam. Tak naprawdę ty już
sięzdecydowałas odejsc z pracy,teraz tylko szukasz potwierdzenia,ze dobrze
robisz ) Rózb tak abys byla szcześliwa,moze wtedy tabletki antydepresyjne
okażą się niepotrzebne. Pozdrawiam i zyczę powodzenia
Obejrzyj więcej postów



Temat: Zmęczenie materiału - może ktoś coś poradzi
nie wiem, czy spodoba ci się ta rada, ale według mnie powinnaś iść do lekarza
(moze być pierwszego kontaktu). miałam podobną sytuację jakiś czas temu i moja
pani doktor przepisała mi tabletki antydepresyjne (bardzo lekkie i
nieprowadzące do uzaleznienia) naprawde pomogło. twoje złe samopoczucie i
zmeczenie może też być spowodowane spadkiem magnezu w organiźmie(najlepiej
łykac magnez z wit. B6). wiem jedno moja pani doktor odradza łykanie persenu i
innych cudownych srodków z reklam.
pozdrawiam Obejrzyj więcej postów



Temat: A w co...
Ja nie lubie simsow....


Ostatnio mnie saper zafascynowal... no i przeszlam poczatkujacego


a tak ogolniej... wole nie mowic. Jak powiedzialam Harsqnowi w co gralam jeszcze dosc niedawno to tabletki antydepresyjne musial brac. -.- Obejrzyj więcej postów



Temat: Iran zgadza się na inspekcje instalacji atomowych
Pacyfy zazywaja tabletki antydepresyjne...
... caly ich misternie skonstruowany schemat wali sie na leb na
szyje, nic sie nie sprawdza, a do tego ostatnie ich ostoje jak
Iran, KRLD i Kuba sa na wykonczeniu... Obejrzyj więcej postów



Temat: J. Kaczyński: 3 mln mieszkań trzeba będzie wybu...
Calkowita zgoda!
To co napisalem absolutnie nie mialo byc szydzeniem. Stwierdzam smutny fakt, ze
nasz premier jest dosc odporny na to, co mowia inni. Dlatego napisalem, ze
wyklad, z ktorym sie zgadzam (!), jest chybiony. Chybiony, bo cel jest odporny
na strzal :-) Nie wnikam w intelektualna strone tego zagadnienia - stwierdzam
tylko fakt.

Co do naszej, spolecznej, winy za ubolewania godne rzady - 100% poparcia. Po
prostu do glosu, glownie dzieki biernosci przeciwnikow, doszly grupy spoleczne
potrzebujace WODZA. Z powodu wlasnych niedomagan na rozumie albo z powodu
najzwyczajniejszego lenistwa, chca kogos, kto wezmie i zrobi za nich. A ci,
ktorzy nie potrzebuja WODZA zyli w glebokim przekonaniu, ze narod nie jest tak
glupi, zeby WODZA sobie zafundowac. I pomylilismy sie. Nie w ocenie glupoty
spoleczenstwa (slusznie piszesz, ze jestesmy przecietni) tylko w ocenie
zbiorowej biernosci, a zaskakujacej nadaktywnosci (umownie) moherow. Uznalismy,
ze do wyborow pojdzie (jak zawsze) garstka uprawnionych, ale garstka mniej lub
wiecej REPREZENTATYWNA. Okazalo sie, ze ta garstka byla malo reprezentatywna ;-
) Teraz narzekamy, bo to przyjemniejsze niz po bohatersku napluc sobie w
brode ;-)

Ciesze sie jednak, ze sa ludzie, ktorzy oprocz szydzenia (tez lubie poszydzic
dla odprezenia, bo sytuacja jest zla na tyle, ze mozna albo sie z tego smiac,
albo siegnac po tabletki antydepresyjne) probuja znalesc w sobie chec
do "wolania na puszczy". Nie oszukujmy sie - wiekszosc elektoratu PiSu wybrala
ich wlasnie dlatego, ze podoba im sie ich nieprzemakalnosc na cudze argumenty.
Widza w tym odbicie samych siebie. To co sobie teraz piszemy jest czytelne
tylko dla tych, ktorzy to rozumieja, a zatem nie potrzebuja tych wykladow. Dla
reszty stanowimy UKLAD :-)

pzdr

Obejrzyj więcej postów



Temat: Okrążanie bolidu i macanie klamek-nerwica czy jak?

co nie zmienia faktu, ze obmacywanie klamek to klasyczna kompulsja - do
leczenia u psychiatry - psychoterapia + tabletki antydepresyjne - zapytajcie
habudzika-on ma tak z niekonczacymi sie wpisami na forum
Obejrzyj więcej postów



Temat: Deprim- zażywałyście??
Bo byc moze za mala dawka(okolo 300mg).Nie wiem,jak dlugo bralas i czy
systematycznie.Ja niewierzylam w ich dzialanie,ale sprobowalam i
pomoglo.Wczesniej bralam tabletki antydepresyjne (kilka roznych),po ktorych
depresja wrecz sie nasilala. Obejrzyj więcej postów



Temat: na wspolnej streszczenia
Odc. 1067 - 1070
Odc. 1067 (12.01.2009)
Maria martwi się zniknięciem Włodka. Wyznaje Róży, że wcześniej
posprzeczała się z nim. Jerzy dowiaduje się, że Edyta nie może
przyjechać na ślub. Córka miała być jego świadkiem. Krystyna jest
rozczarowana, że dopiero na dwa dni przed ceremonią dowiaduje się o
planach przyjaciół. Po pierwszym dniu pracy w salonie Żaneta jest
bardzo zadowolona. Ewa zapewnia ją, że będzie miała mnóstwo
klientów. Borys namawia Michała, żeby wybudował dom. Pokazuje mu
kilka projektów. Igor dzwoni do mamy. Nie może długo rozmawiać i
umawia się z Ewą na rozmowę przez Internet w innym terminie.

Odc. 1068 ( 13.01.2009)
Lekarz przepisuje Weronice silniejsze środki przeciwbólowe. Zachęca
ją do większej aktywności i radzi Adamowi, aby wspierał żonę. Ola
wyznaje Danielowi, że nie żałuje zerwania z Arturem. Ostrzega przed
nim Violę i Matyldę. Dziewczyny są jednak tak zauroczone chłopakiem,
że ignorują słowa koleżanki. Marta dostaje propozycję prowadzenia
własnego programu. Wszyscy, z wyjątkiem Filipa, gratulują jej
sukcesu.

Odc. 1069 ( 14.01.2009)
Ewa mówi Kamilowi, że Igor ma skontaktować się z nią przez Internet
i zaprasza go do siebie. Chłopak przychodzi z Mają. Marek oznajmia
żonie, że wkrótce produkcja w firmie ruszy pełną parą. Dębek nie
podziela jego zdania. Jerzy i Izabela przygotowują się do swojego
ślubu. Krystyna jest zdziwiona, bo oprócz niej i Maksa nie ma
żadnych gości.

Odc. 1070 (15.01.2008)
Weronika dostaje od Alicji tabletki antydepresyjne. Nie wie, czy
powinna je zażywać bez zgody lekarza. Domaniewska zapewnia ją
jednak, że to bardzo dobry lek. Sławek proponuje Renacie wspólny
wyjazd na wakacje. Michał zgadza się, by wzięła ona na ten czas
urlop. Radosną atmosferę przerywa nieoczekiwana wizyta Marzeny. Ola
nie rozumie, dlaczego w szkole wszyscy z niej kpią. Viola i Matylda
wyjaśniają, że w Internecie pojawiły się jej roznegliżowane
zdjęcia...
Obejrzyj więcej postów



Temat: Malo wyplaty Ci zostaje, myslisz? Przeczytaj to!
do Znikomej
a może jakieś tabletki antydepresyjne????? Obejrzyj więcej postów



Temat: kawę parzy jota_w_jote :DDD
Kawę i jakieś tabletki antydepresyjne (całą garść!). Dzień dobry!
Obejrzyj więcej postów



Temat: Nie wytrzymam tego dłużej, co mam zrobić?
Witaj ! przeczytałam Twój list, bardzo Tobie współczuje to ogromna tragedia dla
Ciebie i Twojego męża. Tu brak słów pocieszenia , dobrze,że piszesz o swoim
bólu bo jest to widać jedyny sposób na oczyszczenie siebie samego. Nie trać
wiary proszę ...
Mam 39 lat , miałam 16 letnią córkę , zmarła 5 tygodni temu, dokładnie 21 maja
br. Zachorowała w lutym , 11 marca mieliśmy diagnozę - toczeń układowy , na
drugi dzień dostała pierwszą chemioterapię , do tego dnia wszystko toczyło sie
spokojnie i normalnie , moja córka urodziła sie zdrowa , silna , była dokonałą
uczenicą , przez czas gimnazjum nie chorowała była zdrowa , 29 marca
zawieźliśmy ją do szpitala i już zniego nie powróciła, lekarz powiedział ,że
tak otrej postaci tocznia dawno nie spotkał , patrzyłam jakiego spustoszenia
choroba dokonuje w jej umyśle i jej całej , 18 kwietnia dostała ostrego
zapalenia trzustki przez 4 tygodnie czuwaliśmy przy niej uśpionej , patrzyłam
jakie ma zmarnowane chorobą ciało i chciało mi wrzeszczeć z rozpaczy gdy
powiadomiono nas ,że nic się nie da zrobić patrzyłam jak umiera moje dziecko!.
Straciłam kogoś kto mnie bardzo kochał i kogo ja bardzo kochałam, o kogo sie
troszczyłam tyle lat ,córkę która była celem , radościa i nadzieją mojego
życia, kogoś kto dyskutował, miał poglądy , plany na przyszłość. Codziennie
budzę się i nie wierzę ,że jej nie ma....
Moja historia też jest smutna ...dlatego czytając Twój list wiem co czujesz bo
ja czuje to samo , tylko,że Ty jesteś bardzo młoda nie możesz tracić wiary ,
musisz poszukać dobrego psychologa , musisz uwierzyć ,że można jeszcze
próbować. Musiałam skorzystać z pomocy specjalisty po takiej traumie biorę
tabletki antydepresyjne inaczej nie wiem jakbym wogóle funkcjonowała. Wiem co
czujesz ale wydobądź się z tego mroku ,żyjesz a to jest znak ,że jeszcze masz
coś do zrobia na tym Świecie. Pomyśl o adopcji, teraz to wydaje się
niedorzeczne ale jeśli następne próby nie przyniosą rezultatu pomyśl o tym-
stopniowo , pomału , przyzwyczajajcie się do tej myśli. Pozdrawiam i tulę
Ciebie bardzo mocno bo wiem jak cierpisz. Obejrzyj więcej postów



Temat: mam problem-pomozecie?
Witajcie kochane :-)

Powiem tak: Angelbell jak zwykle ma rację. Jeśli to depresja to
należy pójść do specjalisty. Na pewno pomoże. Ja kiedyś też
przechodziłam bardzo ciężki okres - straciłam dziecko (nieraz piszę
o tym na forum, ponieważ uważam że nie należy milczeć, należy
pokazywać, że można z tego wyjść). Było bardzo ciężko. w dodatku mój
mąż jak usłyszał, że jestem w ciąży, odszedł ode mnie i naszego
syna. Mieszkam w małej miejscowości. Wstydziłam sie pójść do
psychiatry, bo "co ludzie powiedzą". I zrobiłam źle. Poszłam do
lekarza rodzinnego, dostałam tabletki antydepresyjne. Trochę ich
pobrałam, ale to nie wystarczyło. Zrozumiałąm, że to JA SAMA muszę
sobie z tym poradzić. Rzuciłam się w wir pracy. Nie miałam czasu
myśleć, musiałam jeszcze naprawić stosunki z moim synem, którego
zaniedbywałam przez 1,5 roku. Pracowałam nad tym rok i udało się.
Są w życiu wzloty i upadki, jest lepiej i gorzej, po burzy jednak
zawsze przychodzi słońce. Czasami wystarczy dobre, mądre słowo kogoś
znajomego - tak pomogła mi angelbell :-). Dzięi za to :-)))))
ogromne Angelbell, Ty wiesz o jakim wątku mówię.
Ja zrobiłam sobie zmianę portretu numerologicznego, nie żałuję.
Korzystam też z kart :-). Nie robię nic złego. Pana Boga kocham, nie
jestem jednak maniaczką latania do kościoła i do obłudnych księży.
Przede wszystkim to my sami tworzymy swoją rzeczywistość, to my sami
sprowadzamy w dużej mierze na siebie kłopoty myśląc negatywnie.
Słowa wypowiedziane mają moc. Nie pamiętamy niestety o tym i
klepiemy co nam ślina na język przyniesie. Później mamy efekty. Ileż
mi jeszcze brakuje do prawdziwego pozytywnego myślenia, ech...
Angelbell, a jak człowiek wspomaga się rytami to jest to biała czy
czarna magia, jeśli oczywiście dzielisz ją na rodzaje. Czytałam
forum, które mi poleciłaś. Lilith jest fajna, ale forum pełne
złośliwości i jadu.

Pozdrówka dla wsiech. Obejrzyj więcej postów



Temat: badałyście hormony w kierunku zmian w piersiach?
ale czy jeśli pójdę do labo, to dadzą mi ta tabletkę? :/

mam skąpe @, podejrzewam u siebie problemy z prolaktyną, bo biore tabletki
antydepresyjne, w sumie, to trochę błędne koło
Obejrzyj więcej postów



Temat: do wszystkich Brzydali:)
do wszystkich Brzydali:)
weszłam na to forum bo przeczytałam w pewnej gazecie że takie jest,co mnie
troszkę przeraziło bo kojarzyło mi sie to z osobami które chowają się w
kontach i tylko tu na takim forum mogą z kims podobnym do siebie porozmawiać.
Samo to co przeczytałam na temat brzydkich ludzi mnie zbulwersowało czemu? bo
osoby które nie są piekne traktuje się jak jakieś dziwolągi. Zalogowałam sie
tu specjalnie nie narzekam na swój wyglad owszem mam krzywe piersi w dodatku
małe,odstające uszy noszę okulary ale nie przeszkadza mi to bo taka jestem.
Drodzy moi nie dajcie sie tak tłamsić.Tabletki antydepresyjne,rezygnowanie z
pracy z wychodzenia z domu????co z Wami do boju,pokażcie że liczy się to co
jest w srodku Piekno wewnętrzne odtawcie prochy,przestancie sie chować macie
takie same prawo do zycia jak inni a co z niepełnosprawnymi osobami tez maja
sie schowac i fajnie by było gdyby nie widziano ich na mieście. Bolejecie nad
tym że się z Was smieją że nie macie swojego życia więc czas się ZBUNTOWAĆ.
Częśc z Was ma na pewno dzieci rodzine lub macie w planach i co chcecie
przekazać potomką strach??wyjdzcie na ulice zamieńcie swoje wady w zalety
zacznijscie akceptować samych siebie bo inaczej ten świat sie nie zmieni. Mam
synka ma dopiero półtora roczku nie chcę żeby oceniał ludzi po wygladzie tylko
po tym kim są. wiem wiem łatwo mówić ale ja tez miałam dośc spore kompleksy i
tak naprawdę dopiero wtedy kiedy w pełni zaakceptowałam siebie juz mnie one
nie krzywdzą. Posmieje się z odstajacych uszu z małych krzywych piersi i nawet
mam zamiar zrobić sobie koszulkę "ja o mój celulit oraz rozstępy mamy sie
dobrze". Jesli coś w WAS Wam bardzo przeszkadza przestańcie to ukrywać jesli
uważacie że macie krzywe nogi zróbcie sobie koszulkę np "ja mam krzywe nogi a
ty co?"zobacztycie że inni Ci piekni zaczna na Was patrzec inaczej a Wy
będziecie sie czuć takjak powinniście. Chcecie zmienić mentalność ludzi??jest
tylko jeden sposób zacznijcie od siebie,wyjdzcie z domu i pokażcie co sie
liczy w zyciu.Pozdrawiam Serdecznie:):) Obejrzyj więcej postów



Temat: Tabletka Pana Boga
Tabletki antydepresyjne aplikowane bez wspomagającej terapii często przez
lekarza internistę to kula w płot.
Obejrzyj więcej postów



Temat: Czy to temat tabu tutaj czy nikt o tym nie myslal?
ja próbowałam, nałykałam się tabletek, wysłali mnie do psychiatryka na tydzień,
później dali tabletki antydepresyjne i skierowali na psychoterapię. Nie polecam Obejrzyj więcej postów



Temat: Błagam bardzo, pomóżcie mi...
1. koniecznie wizyta u psychiatry!!!
2. sectral jest na obniżenie ciśnienia a nie na serce.
3. zmień tabletki antydepresyjne, bo po niektórych można widzieć nawet duchy, a
co dopiero bąble na twarzy.
Obejrzyj więcej postów



Temat: wkrecam sobie to CHAD ?
planasana napisała:

> Dzisiaj rano podczytywalam starsze watki z tego forum, weszlam na website po
> ang. o bipolar i mam metlik w glowie.
> The more czytam, the worse.
> Wyszlo mi, z pobieznej lektury, ze mam albo bipolar II albo IV, czy cos
> takiego.
> Bo mam srednio polroczne depresje i 3 miesieczne hipomanie.
> Aczkolwiek, skoro entuzjazm powoduja tabletki antydepresyjne, to moze to nie
> CHAD tylko CHAJ ?

Hmm, ja z kolei nad sobą się zastanawiam, czy ja sobie też nie wkręcam tego
ChADu, przecież moja nowa pani psychiatra, młoda kobieta, ale też już
ordynator, czyli chyba zdolna i niezła - może się jednak mylić?

Im więcej czytam - podobnie jak Ty, Planasano - tym więcej mi pasuje i tym
więcej różnych sytuacji, reakcji i objawów z przeszłosći mi się kojarzy i
przypomina i po prostu pasuje do obrazu choroby.

>
> Dlugi weekend, wszyscy na slonce i za miasto, a ja tak sie ciesze, ze moge
> sie zamknac w domu, przed kompem, zaslonic firany i ogladac TV bez
> opamietania.

Jeszcze tuż przed długim weekendem i miesiąc wstecz mialem podobnie. Teraz
zaczyna sie poprawiac, ale nadal za dobrze nie działam - coś jak silnik, który
nie chce zaskoczyć.


> PRZERAZ MNIE, ZE SOBIE W ZYCIU NIE PORADZE.

Nie chcę mówić arbitralnie - "poradzisz sobie", bo przecież niemal Cię nie
znam, a poza tym sam nie znam jutra. Sam też chwilami mam takie obawy, a jednak
jakoś jeszcze działam. Ale wiem (pamiętam) jak to jest, jak ten strach dopada
do gardła.

> pozdrawiam i zamykam sie w domu, mozw wieczorem, jak sie sciemni, wyjde na
> spacer wokol osiedla. Wieczorem mnie nie widac i mniej sie boje.

Jeszcze dwa tygodnie temu robiłem dokładnie to samo - zakupy - w nocy, albo
przynajmniej późny wieczór. Po papierosy - dopiero jak się skończyły - i
zdecydowałem się ruszyć, to na stację, w nocy, najczesciej miedzy 1szą a 3-ą po
połnocy... W dzień prawie nie wychodziłem. Zresztą i teraz muszę się przemóc za
kazdym prawie razem. Ale udaje mi się to częściej.

Czyli depresyjne objawy na pewno. Pytanie, czy ChADowe...

Dobranoc Obejrzyj więcej postów



Temat: Moja mama ma schizofrenię-co robić?
monalaka napisała:
>Ona jest sama bo się nie leczy. Rozmawiałam z jej byłym, który
>mówił, że już nią nie wytrzymał bo strasznie marudziła. Ostatnio
>skłóciła się z moją siostrą, obraziła swoją córkę u której była 2
>tygodnie. Nie chciała się przystosować do jej zasad będąc u niej.
>Nikt na siłę się od niej nie odcina, to jej choroba powoduje
>izolację a nie na odwrót. Mieszkałam z nią rok po studiach i
>dostała ataku, nie była sama natomiast lekarze zalecali mi
>zapisanie się do psychiatry,gdyż źle wyglądałam, byłam spięta i w
>ogóle- dostałam tabletki antydepresyjne.
>Jak nie będzie się leczyć to nikt z nią długo nie wytrzyma. To jest
>choroba psychiatryczna a nie psychologiczna, sama troska i
>blisikość jej nie wystarczy,musi być farmakologia.
Sama widzisz jakie sa rezultaty leczeniua psychiatrycznego. Jest
troche lepiej kiedy ma kontakt z ludzmi, kiedy poddana jest pewnej
dyscyplinie.
Wszystkie pozytywne zmiany znika kiedy zostaje sama, z glosami.
To prawda ze osoba ze schizofrenia czy depresja potrafi byc bardzo
trudna i zachowanie jej moze miec olbrzymi wplyw na samopoczucie i
prowadzic do depresji osoby ktore maja z taka osoba do czynienia i
probuja pomoc.
To co pisze nie jest przeciwko Tobie bo wiem ze chcesz pomoc Mamie.
Problem jest w tym ze ona potrzebuje kogos kto potrafilby ja
motywowac na codzien, kogos kto potrafilby trzymac ja zajeta przez
caly dzien a rownoczesnie stworzyl dla niej zycie emocjonalne ktore
moglaby zakceptowac.
Gdyby sie to udalo wtedy nastapilby powrot do normalnosci. Szpital
tego nie jest w stanie zrobi, moze potrzymac ja tydzien, dwa i na
tym koniec.
serdeczne pozdrowienia.
Obejrzyj więcej postów



Temat: Czy w Kolbudach rodzi się kult jednostki?
PiS- Nam sie niegdy nie podoba
biedna pokrzywdzona partia, zawsze na celowniku, zawsze wszyscy przeciw niej.


droga partio PiS - zacznijcie lykac swoje tabletki antydepresyjne, poprawi wam
sie samopoczucie i podniesiecie budzet sluzby zdrowia. Obejrzyj więcej postów



Temat: ADEPIM
andepin..to to samo co bioxetin..prozak..i jeszcze wiele innych nazw ma:P
tylko na recepte...mnie psychiatra przepisał
tabletki antydepresyjne... pomagaja tez podobno w bulimii(moze na poczatku mi
pomagały..potmi tak haftałam)...zmniejszaja troche łaknienie...
Obejrzyj więcej postów



Temat: Tabletki szczesia?
Tabletki szczesia?
Co naprawde daly Wam tabletki antydepresyjne.Poza tym,ze nie ryczycie na
filmach typu"wyciskacze lez"? Obejrzyj więcej postów



Temat: Depresja i ciąża?
A bierzesz tabletki antydepresyjne?
Obejrzyj więcej postów



Temat: Proszę Was zerknijcie!!!
Acha dodam jeszcze,że biore tabletki antydepresyjne (sertraline) a one chyba też
zwiększają poziom prolaktyny...Kiedyś miałam wyciek mleczny z brodawki,na Usg
nic nie wykazało,więc to pewnie też prolaktynka.
Obejrzyj więcej postów



Temat: Będzie ślad w papierach o leczeniu u psychiatry?
viatora napisała:

> W wieku 18 lat z powodu zdarzeń jakie miały miejsce w moim życiu leczyłam się
> u psychiatry na depresję. Nie trwało to długo, może 5 wizyt, brałam tabletki
> antydepresyjne, ale nie skończyłam nawet jednego opakowania, sama je
> odstawiłam i więcej tam nie wróciłam (problemy się rozwiązały, depresja
> przeszła).

to może nawet nie była depresja
kazdemu moze się zdarzyć okresowe obniżenie nastroju jako reakcja na
problemy życiowe

> Zastanawiam się, czy w przyszłości ktoś może trafić na ślad tego, że się
> leczyłam. Chociażby przy składaniu papierów na studia miałam dostarczyć
> zaświadczenie od lekarza o tym, czy jestem zdrowa - pytał mnie wtedy, czy
> byłam pod opieką jakiegoś specjalisty, powiedziałam że nie.

obowiązuje tajemnica lekarska
pewnie organa ścigania mają jakies prawa w tym względzie,



> Wiem, że np. przy staraniu się o adopcję trzeba dostarczyć zaświadczenie o
> tym, że nie było się leczonym psychiatrycznie, ale przecież chyba nikt nie
> będzie sprawdzać po wszystkich przychodniach, czy gdzieś nie chodziłam? Czy w
> innych sytuacjach życiowych (nie tylko adopcji) to będzie stanowiło jakiś
> problem? W zasadzie wolę to ukryć, niż się potem tłumaczyć.

Twoja sprawa, ale nie rozumiem dlaczego tak bardzo chcesz to ukryć
to naprawdę nic takiego zażyć kilka, czy kilkanascie tabletek
przeciwdepresyjnych:)
Twoja 'choroba' trwała tak któtko, ze masz wszelkie prawo o niej..
zapomniec po prostu (jakby co:))


Obejrzyj więcej postów



Temat: kot a terytorium
kot a terytorium
Witam, proszę o radę doświadczonych kociarzy - weterynarze mile widziani :)
Mam w domu dwie młode (2,5 i 2 lata) kotki po sterylizacji. Mieszkamy z mężem
w 40 metrowym mieszkaniu (duży pokój 4x5, kuchnia, łazienka, przedpokój).
Jedna z naszych kotek, młodsza, rok temu miała problem z dominacją starszej -
a właściwie potężniejszej - kotki. Mała zaczęła nam sikać w przedpokoju, co
jej się wcześniej nie zdarzało. Wet uświadomił nam problem dominacji i mała
przez miesiąc dostawała tabletki "antydepresyjne" (bezpieczne, bez skutków
ubocznych, zapisane przez weta). Pomogło :)
Jesteśmy z mężem w rozterce, bo chcielibyśmy wziąć do domu kocurka - teraz ma
7 miesięcy, na dniach oddajemy go do kastracji i chcielibyśmy do wziąć prosto
z lecznicy. Boimy się jednak o nasze "hrabianki" - czy to wystarczające
terytorium dla trzech kotów? Czy mała znowu może zacząć siusiać po kątach?
Czy może taki kocurek wprowadzi "porządek" w ich zchierarchizowane życie i
będzie ok? Tylko to nas z mężem powstrzymuje, że boimy się o ich wzajemne
ułożenie i samopoczucie - kocur jest oswojony, pieszczoch straszny, ale
przyzwyczajony do wychodzenia, wychowywany w przytulnym kącie przez grono
życzliwych kobiet w pracy. Nie znalazł się dobry człowiek, który by go
przygarnął, jego matka (na szczęście udało się ją wysterylizować) poszła
sobie w siną dal i kotek bardzo miauczy, jest osamotniony, a do tego zima -
serce mi kwawi, ale boję się, że w tym mieszkaniu trzy koty mogą się nie czuć
dobrze. Czy moje obawy są bezzasadne? Obejrzyj więcej postów



Temat: Mój mąż mnie zdradził i zakochał sie w innej
Witam Was po ponad dwutygodniowej przerwie. Dziekuje bardzo za rady i bycie ze
mna. Sytuacja u mnie diametralnie sie zmieniała. otóż: Pewnego ranak maz wrócil
z pracy, ja oczywiście zaczełam kłotnie o to ze nie wiem w 100% ze sie z nia
nie kontaktuje, ze mu nie ufam itp. Maz sie wkurzył zabrała swoje
najpotrzebniejsze rzeczy i wyszedl, pojechał do swoich rodziców na wieś, gdzie
byla nasz starsza czteroletnia córeczka. ja siedziłam z synkiem 2 letnim w
domu, mialam urlop, umierałam, nie miałam siły na nic. Nie dzwonił do mnie nie
pytła jak sie czuje, ja tez sie nie odzywałam. Łudziłam sie na wsi wszytko
przemysli i po kiku dniach wszysko sie ułozy. Az pewnego ranka zadzwoniła do
mnie przyjaciólka, z wiadomoscia, ze widziła go na dyskotece z nią i jej
córka . bawili sie wysmienicie. Wtedy doznałam kolejnego szoku. W miedzy czasie
wyladowałam u psychiatry, biore tabletki antydepresyjne, ktróe mi naprawde
pomagaja, czuje sie wyluzowana i ten problem jakby sie odrobine ode mnie
oddalił. Po tej wiadomosci postanowiłam, ze go spakuje totalnie od czapki
zimowej, buty, kutrki i ksiązeczke zdrowia. uzbierało sie 7 duzych worów.
Osobiscie zawiozłam to do jego rodziców, i oznajmiłam ze on juz tutaj u mnie
nie mieszka.Oddał mi klucze.
od czasu do czasu dzwoni pyta tylko o dzieci i omawiamy sparwy organizacyjne
typu garaz, samochów.
takze widziecie Moje Drogie jak sparwa sie potoczyła. W miedzyczasie zmuszona
byłam opowiedziec wszytko moim rodzicom, schudłam 6 kg. w ciagu 2 tygodni,
prosiłam rodziców, zeby byli ze mna, zeby zajmowali sie moimi dziećmi, kiedy ja
bede w parcy. Mąge na nich liczyć, to bardzo wazne. zajmuja sie cudownie
wnukami.. ja dochodze do siebie... nie chce z tym człowiekiem rozmaiwac, nie
chce na niego patzrec.... ale martwie sie co bedzie jesli bedzie chciła
wrócic... choć nie ejstem tego pewna czy wróci. Omówliliśmy sparwy pieniedzy na
dzieci... bedzie mi dawał 500 zł. na dwoiej dzieci... ja pracuje, wiec mysle ze
dam soebie rade..
Kochane Kobietki, co o tym myslsicie.... prosze powiedzie jakie jest wasze
zdanie.. na ten temat..
Na dzien dzisiejszy nie żałuję swojej decyzji... i mam nadzieje, ze nie będe
załowac...
Pozdrawiammm i czekam na Wasze opinie....
Obejrzyj więcej postów



Temat: psychologia, panowanie nad emocjami, dyscyplina

to bardzo ciekawe, ze na tak ciekawy temat nie rozpetala sie tu zadna
dyskusja


- nad czym tutaj dyskutowac skoro i tak nie mozna panowac nad emocjami...
Lepiej to widac jak ktos z depresja przychodzi do lekarza. Lekarz pyta co
powoduje jego depresje - pacjent odpowiada z pelnym przekonaniem, ze dajmy
na to znizka FW20 i ubytek equity automatycznie powoduje jego zle
samopoczucie. Jest o tym gleboko przekonany, bo dobrze wie, ze gdyby
kontrakty zaczely rosnac to jego problem by calkowicie zaniknal. Tymczasem
jest u lekarza i prosi o tabletki antydepresyjne. Ale jednak cos tutaj sie
nie zgadza - pacjent zaklada, ze znizka notowan powoduje jego zjazd ale nie
przychodzi do lekarza ze znizka notowan, ze strata pieniedzy, albo z
wyrzuceniem z pracy - tylko przychodzi sam ze soba i prosi lekarza, zeby
jego "wyleczyl". Czlowiek w glebi doskonale wie, ze on sam jest zródlem
problemu, tylko nawykowo ignoruje ten oczywisty fakt. Sposobem dzialania
psychologa moze byc interwencja terapeutyczna - wówczas pacjent "zdrowieje"
a zdarzenia zewnetrzne dalej sa takie same jak byly. Czlowiek zmienil swoje
emocje w stosunku do bodzców i rola terapii bylo nauczenie czlowieka jak to
sie technicznie robi - czyli dostarczenie mu narzedzi do samokontroli.
Milionom ludzi na swiecie juz sie udalo panowanie nad emocjami, a mimo to
wiekszosc ludzi nadal sadzi, ze to jest absolutnie niemozliwe. Wystepuje
tutaj kilka fenomenów na raz. No cóz, zyjemy w czasach, kiedy podobno
wiekszosc ludzi wierzy w istnienie boga, UFO, postrzegania pozazmyslowego a
mniejsza czesc takze wirzy w to, ze USA nalezy do UE, albo, ze Slonce kreci
sie wokól Ziemi - przeciez to widac i nie wiadomo dlaczego Kopernik wymyslil
tak oczywista bzdure z tym calym panowaniem nad emocjami. W sumie racja-
wiekszosc ludzi absolutnie nie moze tego zrobic (ale kazdy jest w stanie -w
sensie potencjalu).

kontrola emocji? mysle, ze nie istnieje, moze byc za to ich swiadomosci i
kontrola _okazywania_ emocji - czuje wysoka adrenaline, wiec nie gram,
dopoki sie nie uspokoje itd przede wszystkim zas mozna umiec wykorzystywac
wlasne emocje na wlasna korzysc


- typowe podejscie ludzi, którzy nawykowo dzialaja w roli ofiary
zewnetrznych wydarzen... Ogólnie to mam wrazenie, ze im lepszy trader tym
mniej adrenaliny i tym wieksza "nuda" (w sensie mniej adrenaliny).

Moze jednak miales taka sytuacje, w której sie zlosciles albo miales jakies
inne emocje a po pewnym czasie dostosowales swoja reakcje. Jezeli tak bylo -
to w pewnym stopniu nieswiadomie zastosowales samokontrole. Wydarzenie
zewnetrzne bylo dalej takie samo a Ty mogles miec juz inne
Emocje-Dzialanie-Stan konta. Kolenosc jest "be-do-have"  tymczasem
wiekszosc najbardziej sie interesuje "have", calkowicie pomijajac, ze bez
"byc" nie bedzie zadnego "miec".

kolo dyscypliny stoi motywacja, dzieki ktorej potrafimy byc na rynku mimo
ciagu strat i w ostatecznosci je przezwyciezyc; mimo porazek potrafimy isc
dalej; czym sie roznia ludzie sukcesu od pozostalych? tym, iz sie nie
poddaja...


- upór to zachowanie, które jest powodowane przez jakies emocje. Gdybysmy
wiedzieli co powoduje emocje moglibysmy "wytworzyc" dowolne emocje, których
konsekwencja moze byc dowolne zachowanie - np kupowanie wtedy, kiedy
"normalnie" ma sie na to najmniejsza ochote...W praktyce  te "dowolne
emocje" najlepiej wypadaja kiedy sa racjonalne.

automatyczne skladanie zlecen - swietna zabawa, latwo napisac odpowiedni
programik dla dowolnych danych - oby tylko to nie musialo sie dziac w


realu

- to zdumiewajace, ze nie wierzycie w automaty. Caly proces decyzyjny
czlowieka mozna zapisac w programie komputerowym. Mozna do tego dodac
wielowymiarowosc, zlozonosc, zasoby obliczeniowe i zelazna konsekwencje...
ciekawe dlaczego sceptycy uwazaja, ze to nie da rady.

nie jestem psychologiem, ale mysle, ze kazdy z nas powinien byc w tym
kierunku wyksztalcony, by byc swiadomy przyczyn wlasnego postepowanie -


by  moc je poprawiac oczywiscie

- street smart :)

Obejrzyj więcej postów



Temat: psychologia, panowanie nad emocjami, dyscyplina

On Sun, 11 May 2003 01:37:58 +0200, PowerBox wrote:
- nad czym tutaj dyskutowac skoro i tak nie mozna panowac nad emocjami...
Lepiej to widac jak ktos z depresja przychodzi do lekarza. Lekarz pyta co
powoduje jego depresje - pacjent odpowiada z pelnym przekonaniem, ze dajmy
na to znizka FW20 i ubytek equity automatycznie powoduje jego zle
samopoczucie.


ROTFL
przyklad arcysmieszny, a moze chciales pokazac, ze niektorzy nie powinni
sie w to bawic niezaleznie czy traca czy zarabiaja, bo realny koszt
[niepieniezny] jest zbyt wysoki?
nie spotkalem nikogo, kto by wpadal w jakies depresje z powodu zlych
transakcji - raczej w zniechecenie co najwyzej

Jest o tym gleboko przekonany, bo dobrze wie, ze gdyby
kontrakty zaczely rosnac to jego problem by calkowicie zaniknal. Tymczasem
jest u lekarza i prosi o tabletki antydepresyjne. Ale jednak cos tutaj sie
nie zgadza - pacjent zaklada, ze znizka notowan powoduje jego zjazd ale nie
przychodzi do lekarza ze znizka notowan, ze strata pieniedzy, albo z
wyrzuceniem z pracy - tylko przychodzi sam ze soba i prosi lekarza, zeby
jego "wyleczyl". Czlowiek w glebi doskonale wie, ze on sam jest zródlem
problemu, tylko nawykowo ignoruje ten oczywisty fakt. Sposobem dzialania
psychologa moze byc interwencja terapeutyczna - wówczas pacjent "zdrowieje"
a zdarzenia zewnetrzne dalej sa takie same jak byly. Czlowiek zmienil swoje
emocje w stosunku do bodzców i rola terapii bylo nauczenie czlowieka jak to
sie technicznie robi - czyli dostarczenie mu narzedzi do samokontroli.


zbyt piekne zeby bylo prawdziwe
to nadal jest bardziej kontrola okazywania emocji - a co za tym idzie,
kontrola eksalacji emocji

Milionom ludzi na swiecie juz sie udalo panowanie nad emocjami, a mimo to
wiekszosc ludzi nadal sadzi, ze to jest absolutnie niemozliwe.


przyklady...

kontrola emocji? mysle, ze nie istnieje, moze byc za to ich swiadomosci i
kontrola _okazywania_ emocji - czuje wysoka adrenaline, wiec nie gram,
dopoki sie nie uspokoje itd przede wszystkim zas mozna umiec wykorzystywac
wlasne emocje na wlasna korzysc

- typowe podejscie ludzi, którzy nawykowo dzialaja w roli ofiary
zewnetrznych wydarzen... Ogólnie to mam wrazenie, ze im lepszy trader tym
mniej adrenaliny i tym wieksza "nuda" (w sensie mniej adrenaliny).


heh oceniles mnie, nawet pomimo faktu, ze mnie nigdy w zyciu nie spotkales
bardzo pochopna ocena

co do 2 zdania zgadzam sie oczywiscie

Moze jednak miales taka sytuacje, w której sie zlosciles albo miales jakies
inne emocje a po pewnym czasie dostosowales swoja reakcje. Jezeli tak bylo -
to w pewnym stopniu nieswiadomie zastosowales samokontrole. Wydarzenie
zewnetrzne bylo dalej takie samo a Ty mogles miec juz inne
Emocje-Dzialanie-Stan konta. Kolenosc jest "be-do-have"  tymczasem
wiekszosc najbardziej sie interesuje "have", calkowicie pomijajac, ze bez
"byc" nie bedzie zadnego "miec".


tak, w kolko sa takie sytuacje, ze staram sie kontrolowac wyrazanie emocji
- jak kazdy

have przestaje mnie szczegolnie interesowac, w momencie, gdy mam minimum
socjalne

- to zdumiewajace, ze nie wierzycie w automaty. Caly proces decyzyjny
czlowieka mozna zapisac w programie komputerowym. Mozna do tego dodac
wielowymiarowosc, zlozonosc, zasoby obliczeniowe i zelazna konsekwencje...
ciekawe dlaczego sceptycy uwazaja, ze to nie da rady.


musialbys stworzyc sam ten automat, zeby wiedziec, co sie tam dzieje
ale po co automat naprawde nie wiem
czy az tak sobie nie ufasz? w moim przypadku skladanie zlecen to akurat
najprostsza czesc spekulowania

to juz chyba NTG sie robi, wiec powoli koncze

Obejrzyj więcej postów



Temat: Coś jest nie tak z nami!
Coś jest nie tak z nami!
Co chwila znajduję tu wątki uzasadniające niechęć do płacenia
wynagrodzenia Pośrednikom pod różnymi pretekstami, a to, że umowę
pośrednictwa podpisał (nie)pełnomocnik, a to, że pomyłka w podstawie
liczenia procentów itp, i zawsze gdzieś w treści jest jako
wzmocnienie argumentów za niepłaceniem także rzekoma "nieuprzejmość"
pośrednika.
I wiecie, co myślę? Coś w tym jest! Oprócz wyjątkowych cwaniaków,
nasi klienci mają pewną łatwość lawirowania oraz ewentualnie
uzasadniania przed samymi sobą swojej nieuczciwości czymś co
autentycznie odbierają jako nieuprzejmość, chamstwo itp.
Dużo trudniej jest rolować kogoś kogo polubiliśmy, z kim dobrze nam
się komunikuje, kogoś kto nie wzbudza w nas z mety poczucia winy i w
ogóle negatywnych uczuć. Jest coś takiego w naturze ludzkiej, że
dokopywanie komuś fajnemu jest nieco trudne mentalnie.
Mam wrażenie, że niektórzy z nas prowokują negatywne uczucia wśród
naszych klientów, stale lub incydentalnie.
Może warto o tym pomyśleć, może warto poddać się jakiemuś treningowi
komunikacji lub brać tabletki antydepresyjne? Mówię poważnie. Praca
jest bardzo stresująca więc nic dziwnego, że niektórym Pośrednikom,
i to podejrzewam tym najbardziej skutecznym, puszczają nerwy. A jak
Pośrednikowi puszczają nerwy to Klient ma pretekst. Nie zgłaszam tu
absolutnie postulatu uniżoności wobec Klientów; a normalnych
partnerskich kontaktów.
Mam kontakt z Pośrednikami, moją tzw. konkurencją, non stop,
pomijając żenujące przypadki, oraz naturalnie te idealne, część - i
to spora - jest nie do zniesienia. Nie do zniesienia jest element
dążący za wszelką cenę do sukcesu, i prawdopodobnie go osiągający,
przewaga płci męskiej; "dobrze ubrani" (tani do średniodrogiego
garnitur; obów "modny" z przed 6-ciu sezonów, z czubem, lekko
przydeptany i zagnieciony, na gumie; topowa komórka; od
charakterystycznych teczek i teczuszek już się odchodzi, ale jakaś
forma aktówki jeszcze funkcjonuje; fryz modny modelowany lub
zaniedbany na maksa; fizis poważna i "profesjonalna";
uśmiechu /chyba, że "profesjonalny"/ i luzu zero; mina z zasady
czujna; pewna nerwowość lub nadmiar swobody w ruchach; ustawianie
się z mety we "właściwej" pozycji - to Pośrednik przepuszcza w
drzwiach wszystkich klientów, czy ma to sens czy nie; to On leci
schodami na 4 piętro gdy klienci jadą windą, nawet gdy to On ma
klucze - idiotyzm!). Następnie taki Pośrednik: nie słucha; narzuca
swoje koncepcje (w trosce o interes klientów, naturalnie) oraz swoje
wizje, bo przecież On lepiej wie, orientuje się itp; narzuca swoje
wizje załatwenia sprawy; niby jest obiektywny, ale wyraźnie dąży do
jakiegoś celu (skoro narzuca, to pewnie chodzi mu o interes własny
lub tej drugiej strony, ale z pewnością nie o mój, klienta,
interes! - i ja mam mu za to zapłacić?!). Dowiaduję się od niego,
jako Wynajmujący, że kaucja to max. 1 m-czny czynsz, a płatność
czynszu najmu musi być miesięczna (a nie może np. kwartalna) i że
trudno wymagać od Najemcy deklarującego 3 letnią umowę terminową, że
jej dotrzyma; a jako Sprzedający, że moje mieszkanie/dom jest
właściwie nic nie warte. W dodatku ten Pośrednik jest niecierpliwy,
zaczyna mnie naciskać, coś wymuszać, idzie niby na jakieś ustępstwa,
a na końcu się okazuje, że na ustępstwa to idę ja - klient. Nie
naciskał mnie gdy przyjmował moją nieruchomość do
sprzedaży/wynajęcia - naciska gdy jest ktoś zainteresowny ofertą. I
ja mam dyskomfort, a jeszcze jak ta szuja, krwiopijca, sztywniak i
oszust pomylił się w umowie ze mną lub czegośtam nie dopisał to
dlaczego ja mam mu płacić, lub płacić tyle ile jemu się wydaje, że
powinienem? Zwłaszcza, że był nieuprzejmy = że go nie lubię (bo od
początku zachowywał się nienaturalnie; teraz widzę, że nieszczere
wobec mnie)?.

Obejrzyj więcej postów



Temat: Zyczenia dla ...
Zyczenia dla ...
Zastanawiałam się co mogę zrobić dla Ciebie...

Pragnę złożyć Ci życzenia z okazji świąt i nowej ery w życiu...

Patrzyłam przez chwile za okno... pamiętam, jak pod tamtym oknem, w lecie,
gdy jeszcze ciepło i pachniało trawą, trzymałaś za jedną rękę Swoją Jedyną
miłość Olgierda, za drugą Swoje Jedyne Szczęście, Natalke... Śmiałaś się
głośno, głośno śmiała się Natalka, Olgierd ukratkiem scałował radosną łzę
śmiechu...
Zawsze wam zazdrościłam... Wiem, nieładnie... Patrzyłam ze swojego okna w
waszą stronę i wyobrażałam sobie że też tak umiem. Śmiać się głośno do łez...
Moje łzy wymykały się tylko wieczorem, kiedy moje Jedyne Szczęście zasnęło
wtulone w potarganego kota...
Wyobrażałam sobie że też potrafię odwzajemnić pocałunek, w ciemności
dotykałam swojego ciała zastanawiając się czy nadal ktoś może go pragnąć...
Od dawna nikt nie pragnie...
Patrzyłam na Twoją młodość, przecież jesteśmy w tym samym wieku... Tyle tylko
że ja jestem złamana, Ty promieniejesz szczęściem... Ja uśmiecham się
grzecznie, ty niegrzecznie nie przestajesz się uśmiechać...

Dwa miesiące temu Natalka miała urodziny, dziewiąte, tak jak moje Jedyne
Szczęście...
U mnie był tort i prezent i potargany kot... U Ciebie Olgierd, tort i dużo
gości...
Tata Mojego szczęścia nawet nie zadzwonił, zapomniał pewnie, nie było nam
smutno...
Wtedy po raz pierwszy zobaczyłam Olgierda wymykającego się na balkon z
telefonem w dłoni...
Nic wielkiego, w końcu w domu na pewno był hałas... tak dużo dzieci i śmiechu
i gwaru...
Co innego u mnie, cisza, smutek w moich oczach... pytanie na twarzy jedynego
szczęścia „co się stało mamusiu?...” „nic córeczko, to minie, to senność...”
bo co nowego może powiedzieć zraniona, samotna kobieta??? Nic się nie
zmieniło od wczoraj...

Miesiąc temu spotkałam was w sklepie na rogu... Olgierd kupił Ci kwiaty,
Natalka niosła torbę z pomarańczami... Ty głośno rozprawiałaś o uroczystej
kolacji, wasza rocznica, wasze święto miłości...
Potrąciłaś mnie w przejściu, nawet nie zauważyłaś... szczęśliwym wybacza się
wszystko, tak rozkosznie, pięknie wyglądaliście... Ten obraz dał mi nadzieję –
to nic że jeszcze nie jestem szczęśliwa... nie szkodzi, skoro wy możecie, mi
też się kiedyś uda, a moje Jedyne Szczęście przestanie pytać dlaczego łzy, a
ja przestanę kłamać że to senność...
Ja niosłam butelkę wina i paczkę papierosów... gdzieś po cichu, w kieszeni,
czekały ukryte tabletki antydepresyjne, moje plany na sobotni wieczór...
Tego dnia wieczorem widziałam Olgierda... szedł do samochodu, zaparkowaliście
obok mojego, dlatego widziałam i mogłam się zdziwić że na tylnym siedzeniu
leżą kwiaty... Dostaniesz drugi bukiet...?? Więc czemu światło zgaszone u
Ciebie, Olgierd wychodzi z kwiatami zamiast Ci je dawać?? Już śpisz??
Dopiero... Faktycznie, 3 w nocy... Samotnym czas płynie inaczej... Wzruszyłam
ramionami, zabrałam z bagażnika kolejne wino i chwiejnym krokiem wróciłam do
domu... Moje Szczęście przecież może się obudzić....

Tydzień temu byłam w kinie... sama, jak zwykle od trzech lat, nie powinnam
się żalić, tak tylko czasami wymyka mi się nuta skargi... Moje szczęście
pojechało do babci... „Daj ją do mnie, idź się zabaw, musisz sobie ułożyć
życie..."”Musze... Tylko jak to zrobić w ciągu jednego wieczoru??? Nie ważne,
kupiłam bilet na horror... Chciałam do Ciebie zamachać, podbiec i powiedzieć
że fajne spotkanie w kinie, że masz śliczną sukienkę i że się nie
spodziewałam i że... Olgierd całował nie Ciebie... Wróciłam do domu... po co
komu kino, w życiu mam wystarczająco dużo strachu, a ból gorszy, bo swój...

Wczoraj spotkałam Cię przed klatką... Wyglądasz tak jak ja... Podkrążone
oczy, włosy związane niedbale, rozmazany makijaż wycierasz ukratkiem,
uśmiechasz się grzecznie, wbijasz wzrok w ziemie idąc do tramwaju... Olgierd
zabrał samochód... Trzęsącymi rękami trzymasz mocno Natalkę... Twoja Jedyna
Miłość odeszła trzymając za rękę Twoją młodszą o 5 lat kopie... Niedługo
schudniesz i nauczysz się udawać że nawet się cieszysz...

Aniu, bardzo mi przykro...

Magda
Obejrzyj więcej postów



Temat: KLAN nowe odcinki 2007/2008
Odc. 1313 - 1315
KLAN - ODC. 1313
Jerzy szuka mieszkania do wynajęcia.
Paweł opowiada Krystynie o fatalnym wykonaniu remontu Topolina
przez firmę Feliksa. Na szczęście, był z nim inspektor nadzoru
budowlanego i wszystkie niedoróbki zostały spisane. Paweł zamierza
wystąpić do sądu o odszkodowanie.
Monika informuje Feliksa, że nie ma już żadnych wątpliwości:
obraz, który od niego dostała, jest kradziony.
W firmie Beaty rozpoczynają się zdjęcia do reportażu
realizowanwego przez Kubę.
Rysiek przyjeżdża na Truskawiecką z wiadomościami od Grażynki.
Pyta, czy Agnieszka rzeczywiście myśli o wyjeździe, bo wygląda na
to, że gospodarze mogliby pomóc młodej dziennikarce w znalezieniu
pracy.


KLAN - ODC. 1314

Lubiczowie zorientowali się, że Agnieszka poważnie myśli o
wyjeździe z Polski. W dodatku chce zabrać ze sobą małą Zosię.
Rysiek rozpoczyna zmagania samotnego ojca z trójką dzieci.
Bożenka prosi go o pieniądze na zakup nowej spódnicy i ewentualnie
bluzki. Musi jakoś wyglądać, bo niedługo przyjeżdża Malcolm. Ta
wiadomość paraliżuje Rysia.
Jerzy szuka mieszkania do wynajęcia.
Kinga rozpoczęła studia i liczy na pomoc Michała w opiece nad
bliźniakami.
Dzięki pomysłowi Kuby z nagrywaniem komentarzy Beata wypada
lepiej niż poprzedniego dnia. Po wyłączeniu mikrofonu Kuba prowokuje
ją do bardziej intymnych zwierzeń.
Po odejściu Malickiego Elżbieta znowu sięga po tabletki
antydepresyjne.
Do gabinetu Bogny przychodzi Leszek, którego dziewczyna
poddawała kiedyś zabiegom rehabilitacyjnym w Finlandii.


KLAN - ODC. 1315
Michał podpytuje Bognę o mężczyznę, którego wczoraj widział w
gabinecie. Bogna potwierdza, że to był ten Polak, przez którego
musiała wyjechać z Finlandii.
Krystyna martwi się planowanym przez Agnieszkę wyjazdem za
granicę. Ola też nie bardzo rozumie postępowanie starszej siostry.
W firmie kosmetycznej Beaty ciąg dalszy zdjęć do reportażu
Kuby. Technolog Leszek zauważa, że jego szefową i pana redaktora
łączy coś więcej niż tylko nić sympatii.
Ola i Adam umawiają się ze znajomymi na wieczory: kawalerski i
panieński. Wygląda na to, że oba spotkania odbędą się w tym samym
miejscu i tego samego dnia. Ola postanawia więc znaleźć sobie inne
lokum.
Czesia martwi się, że Jędrzej, którego namierzyli z Darkiem w
irlandzkim pubie, zniknął.
Kinga zostawiła dzieci na Sadybie pod opieką Elżbiety. Kiedy
późnym wieczorem wraca z uczelni, chłopcy smacznie śpią.
Obejrzyj więcej postów




Strona 1 z 2 • Znaleźliśmy 95 wypowiedzi • 1, 2