Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: szyldy reklamowe





Temat: rozwiązanie!
Był 13 styczeń 2006 (piątek), gdy o godzinie 0:54 *Moon* zasugerował(a):


napisałem "alfabet łaciński", a Rzymianie nie używali Ariala, ani jakiegoś
Trebucheta.
A litera R w wielu, wielu czcionkach ma wyraźnie ostry kąt, co jest do
obejrzenia na stronce.
W ręcznie pisanym piśmie, w 99% ma ostry kąt i ukosna pałka nie wychodzi z
brzuszka.
Są durne czcionki, które w ogóle nie mają kątów, zadanie było pod standard,
a nie pod jakieś znowu WYJĄTKI.


LOL, i to pisze facet rzekomo oczytany? ;DDD

Ja pierdolę... Moon przez 50 lat miał do czynienia tylko z czcionką Times
New Roman. Biedny Moon, biedny.... wyjdź może gdzieś na miasto, rozejrzyj
się, poczytaj choć szyldy reklamowe. ;D

Obejrzyj więcej postów



Temat: rozwiązanie!

Doktor wrote:


 


Ja pierdolę... Moon przez 50 lat miał do czynienia tylko z czcionką
Times New Roman. Biedny Moon, biedny.... wyjdź może gdzieś na miasto,
rozejrzyj się, poczytaj choć szyldy reklamowe. ;D


co za imbecyl:))
ja uczyłem się czytać z książeczek ze wzorami czcionek.
ty w tym czasie to jeszcze się przelewałeś w jajkach.

moon

Obejrzyj więcej postów



Temat: rozwiązanie!


Doktor wrote:

| Ja pierdolę... Moon przez 50 lat miał do czynienia tylko z czcionką
| Times New Roman. Biedny Moon, biedny.... wyjdź może gdzieś na miasto,
| rozejrzyj się, poczytaj choć szyldy reklamowe. ;D

co za imbecyl:))
ja uczyłem się czytać z książeczek ze wzorami czcionek.
ty w tym czasie to jeszcze się przelewałeś w jajkach.


może nalezy pamiętac że to modsze pokolenie juz mysli troche innymi
skojarzeniami?
Nie wiem...

Obejrzyj więcej postów



Temat: zakłady bukmacherskie - siedzi ktos w temacie?
****colo**** <cyber_2@poczta.onet.plnapisał(a):


8% od obrotu toto-mix itylko to ci zostaje

sts i inni maja wyłacznie swoje punkty firmowe

pzdr


Stsy nie sa napewno osobnymi punktami (bo jak wytłumaczysz ze wystrój jest
taki sam , podobnie jak szyldy reklamowe i przeliczniki)

Obejrzyj więcej postów



Temat: zakłady bukmacherskie - siedzi ktos w temacie?


****colo**** <cyber_2@poczta.onet.plnapisał(a):

| 8% od obrotu toto-mix itylko to ci zostaje

| sts i inni maja wyłacznie swoje punkty firmowe
Stsy nie sa napewno osobnymi punktami (bo jak wytłumaczysz ze wystrój jest
taki sam , podobnie jak szyldy reklamowe i przeliczniki)


czytaj co napisałem TYLKO FIRMOWE
gdzie wyczytales ze sa osobnymi punktami?????????????

Obejrzyj więcej postów



Temat: Mała poligrafia
Chce założyć firmę usługowo-produkcyjna tzw. mała poligrafie. Będzie ona
oferować usługi:

WIZYTÓWKI
PAPIERY FIRMOWE
ULOTKI REKLAMOWE
ZAPROSZENIA ŚLUBNE
KALENDARZE
IDENTYFIKATORY
SKANOWANIE
PRZEPISYWANIE TEKSTU
PIECZĄTKI POLIMEROWE
OPRAWA DOKUMENTÓW I PRAC
FOLDERY
SZYLDY REKLAMOWE

I mam pytanie czy to ma teraz jakieś powodzenie takich punktów w moim
mieście jest 3 a miasto ma jakieś 53 tys. mieszkańców jest dużo małych firm.
Mam doświadczenie w tej branży ale pracowałem w większych miastach gdzie
takie firmy maja powodzenie. Co sądzicie o takich usługach ??

Obejrzyj więcej postów



Temat: Reklama
 Gratulacje dla pomysłodawcy tej grupy!
 ``````````````````````````````````````
Trochę skomplikowany ten nasz język ojczysty,
...i kłopotliwy! - choćby dla programistów.
W branży komputerowej aż zgrozą wieje...
gdzie (?) ą, ś, ć, ź, ó, ł, ń, itp. to bariera
wręcz ze wstydem granicząca.
W temacie użyłem terminu 'REKLAMA'. No właśnie!
Mamy PUB`y, ShopCośTam, itp. Już nie klienta, ale
kliJenta w charakterze kontraCHenta sie poszukuje.
Tu nie uchodzi pisać polską czcionką bo ktoś tam nie
może odczytać polskich znaków. Polska grupa dyskusyjna
traktująca o języku polskim, a 'ogonków' nie widać...
Na zewnątrz szyldy reklamowe niczym turniejowe
"SKOJARZENIA", a w sieci 'bez anglika' nie podchodź!
Ja myślę, że choć pomysł przedni, to brak polskich
znaków na naszych monitorach odbierze chęć do dyskusji,
...czy bedziemy kaleczyc nasze znaki... ???

Z pozdrowieniami
-ZbyszeK

Obejrzyj więcej postów



Temat: Reklama


-kz <e@vc.plwrote:
Tu nie uchodzi pisać polską czcionką bo ktoś tam nie
może odczytać polskich znaków. Polska grupa dyskusyjna
traktująca o języku polskim, a 'ogonków' nie widać...


Mnie tez to okropnie boli, ale niestety sam jestem tym KIMS TAM, kto nie
moze odczytac ogonkow, bo pracuje na terminalu tekstowym :(


Na zewnątrz szyldy reklamowe niczym turniejowe
"SKOJARZENIA", a w sieci 'bez anglika' nie podchodź!


Stary, tak to juz jest w tym necie, ups, w sieci ze wiele terminow/hasel
latwiej i szybciej jest zapodac w j. ang. Bardziej dotyka mnie to, gdy
slysze w polskiej telewizji kiedy dziennikarz mowi "aj-kiu" zamiast iloraz
inteligencji, czy cos w tym stylu. "Sieciowcom" predzej mozna wybaczyc taka
gadke.
Poki co, chwalic obecna grupe dyskusyjna


Ja myślę, że choć pomysł przedni, to brak polskich
znaków na naszych monitorach odbierze chęć do dyskusji,
...czy bedziemy kaleczyc nasze znaki... ???


Ja mam wielkie checi do tej dyskusji i mimo braku ogonkow bede ja
kontynuowal..
A o polskich znakach napisze specjalny artykol-raport.

Obejrzyj więcej postów



Temat: szyldy
Mistrz Marcin Grzegorz rzekł:

"Reklamy, plandeki, szyldy reklamowe,
napisy nagrobne"


W Dąbrowie Górniczej na cmentarzu jest sobie grób, na którym kamieniarz
-- fakt, dyskretnie i tuż przy ziemi, wypisał namiary na swój warsztat.
Gdyby jeszcze był z piwniczką to byłaby idealna _krypto_reklama.
Obejrzyj więcej postów



Temat: Oswietlenie swietlowkami


'Michał Lankosz' <n@lubie.spamuwrote:
No to ja moze napisze do czego mi to: chce przerobic zepsuty skaner na
podswietlarke do slajdow. Potrzebuje dosc mocnego, silnie rozproszonego
zrodla swiatla. Na razie nie znalazlem szyby "mlecznej", szukam czegos
takiego badz pleksi lub nawet czystego plastiku. Do tego od spodu jakies


A może np.:
Mleczna płyta akrylowa do wytargowania w pierwszej z brzegu firmie
wykonującej szyldy reklamowe. (Jest to tworzywo akrylowe - zbliżone do plexi
(PMMA) - ale chyba jakoś modyfikowane bo trochę mniej kruche). Ew. szyba
szklana lub bezbarwny poliwęglan z naklejoną  białą folią samoprzylepną.
Dobrej jakości folie reklamowe (np. Grafitac-a) są na tyle wytrzymałe, że
można je nakleić na szybę skanera od góry, albo nawet z obu stron zyskując
dobre rozproszenie światła.

MDz

Obejrzyj więcej postów



Temat: Oswietlenie swietlowkami


'Marek Dzwonnik' <m@message.plwrote:
| No to ja moze napisze do czego mi to: chce przerobic zepsuty skaner
| na podswietlarke do slajdow. Potrzebuje dosc mocnego, silnie
| rozproszonego zrodla swiatla. Na razie nie znalazlem szyby
| "mlecznej", szukam czegos takiego badz pleksi lub nawet czystego
| plastiku. Do tego od spodu jakies

A może np.:
Mleczna płyta akrylowa do wytargowania w pierwszej z brzegu firmie
wykonującej szyldy reklamowe. (Jest to tworzywo akrylowe - zbliżone
do plexi (PMMA) - ale chyba jakoś modyfikowane bo trochę mniej


Swietny pomysl, popytam w jakiejs fabryce reklamy.


kruche). Ew. szyba szklana lub bezbarwny poliwęglan z naklejoną
białą folią samoprzylepną. Dobrej jakości folie reklamowe (np.
Grafitac-a) są na tyle wytrzymałe, że można je nakleić na szybę
skanera od góry, albo nawet z obu stron zyskując dobre rozproszenie
światła.


Cos pokombinuje w tej kwestii, o folii naklejanej juz tez myslalem.

Obejrzyj więcej postów



Temat: Werchrata - jak dojechać do stacji ?

Czy ktoś z grupowiczów orientuje się jak jadąc samochodem od strony Narola
można się dostać na stację w Werchracie ? Na mapach nie widać do niej
jakiejś bezpośredniej drogi utwardzonej, a jakiś kawałek dojazdówki do
stacji chyba musi być. Z góry dzięki za pomoc.

--
Pozdrawiam
KOLBAK
MK&MKM
http://www.kolbak.telprojekt.pl


Jak dojedziesz do Werchraty(od Narola), to na skrzyżowaniu powinien być
drogowskas.    W prawo na Horyniec Zdrój, prosto 'stacja pkp'. Jak by nie było
tego drogowskazu to jedź prosto. Jak by nie było drogowskazu do 'stacji pkp' to
kieruj się na firme ukrpol (czy jakoś tak). Ona ma szyldy reklamowe, a znajduje
się koło stacji.
Pozdrawiam

Obejrzyj więcej postów



Temat: Werchrata - jak dojechać do stacji ?


Jak dojedziesz do Werchraty(od Narola), to na skrzyżowaniu powinien być
drogowskas.    W prawo na Horyniec Zdrój, prosto 'stacja pkp'. Jak by nie
było
tego drogowskazu to jedź prosto. Jak by nie było drogowskazu do 'stacji
pkp' to
kieruj się na firme ukrpol (czy jakoś tak). Ona ma szyldy reklamowe, a
znajduje
się koło stacji.


Wielki dzięki za pomoc ;-)

Obejrzyj więcej postów



Temat: "Reklamowy"VWgadżet z Lidla poszukiwany... ;)
ja chętnie, nawet 2.
a co do wyglądu, to jest akurat ta blaszka na ulotce info stoiska, gdzie
masz napisane "szyldy reklamowe"

| VW!
Gdyby ktoś jeszcze chciał, a miał problem z zanabyciem, to możemy pomóc -
u
nas w lidolu niewielkie zainteresowanie chyba było tymi blachami, a kilka
ich leżało, jak ostatnio byliśmy (w zasadzie byliśmy tylko po to, żeby te
cuda zobaczyć).

pzdr

--
celia & pajonk + VW 1200 '78 w kolorze kawy z mlekiem i
gg 420649                             ciemnej czekolady ;-)
pajonk{maupa}op.pl    www.pajonk.sonata-net.pl


Obejrzyj więcej postów



Temat: Strach na kierowców
Wszyscy wiedzą że miśki kasy nie mają, jednak potrzeba jest matką wynalazków
i nasi wspaniali
przyjaciele wymyślili najbardziej prymitywną rzecz aby spiepszyć człowiekowi
humor na drodze.
Zasada działania tego użądzenia jest taka sama jak w strachu na wróble.
Można powiedzieć że jest to nażędzie wojny psychologicznej
wytoczonej przez policję spokojnym kierowcom. Jak każdy się domyśla chodzi
mi o głośne swego czasu makiety wysłużonych niebieskich polajków
przytwierdzanych do ziemi w strategicznych punktach o dużym natężeniu ruchu.
Dziwne jeżdżę sporo
a dopiero wczoraj gdy wracałem z Czapi'm ze zlotu udało mi się zobaczyć coś
takiego przy wjeździe(od wschodniej strony)
do Sieradza. MOŻNA ZAWAŁU DOSTAĆ jak sobie spokojnie jedziesz w nocy 110
km/h a coś takiego jest wbite
za zakrętem. Dręczą mnie dwa pytania odnośnie tych makiet: 1. Czy szkieły
przenoszą makiety, czy zakładają je na stałe jak szyldy reklamowe?

2. Czy ktoś wie gdzie jeszcze znajdują się podobne twory?

Obejrzyj więcej postów



Temat: Strach na kierowców


On Mon, 17 Jul 2000 14:12:44 GMT, PiCiU <c@go2.plwrote:
Wszyscy wiedzą że miśki kasy nie mają, jednak potrzeba jest matką wynalazków
i nasi wspaniali
przyjaciele wymyślili najbardziej prymitywną rzecz aby spiepszyć człowiekowi
humor na drodze.


Chyba sie grubo mylisz - jakby miski potrzebowaly kasy to by im gmina
zafundowala radar i nieformalnie 10% od wypisanych mandatow :-)
Z takiego stracha dla miskow wynikaja tylko straty - kierowcy jezdza wolniej
i nie placa mandatow :-)


Zasada działania tego użądzenia jest taka sama jak w strachu na wróble.
Można powiedzieć że jest to nażędzie wojny psychologicznej
wytoczonej przez policję spokojnym kierowcom.


Akurat we wroclawskim to makiety ufundowal PZU....
No coz - dopoki nie bedzie przepisu ze mozna nie wyplacic odszkodowania
jak kierowca za szybko jedzie to jest to dla nich sam zysk ...


do Sieradza. MOŻNA ZAWAŁU DOSTAĆ jak sobie spokojnie jedziesz w nocy 110
km/h a coś takiego jest wbite za zakrętem.


mozna .... przycisnac hamulec, wpasc w piruet i wyladowac na plocie :-)


Dręczą mnie dwa pytania odnośnie tych makiet: 1. Czy szkieły
przenoszą makiety, czy zakładają je na stałe jak szyldy reklamowe?


Dla nich najlepiej byloby tego nastawiac w kazdej wiosce ... i chowac za
nimi radiowoz :-)

J.

Obejrzyj więcej postów



Temat: Zaobserwowane :]
Witam! Wagon 879 typu 2G otrzymał reklamę wafelków pt:"Grześki" Reklama jest
o tyle ciekawa, że pozostawiono górne szyldy reklamowe zielone... Ogólnie
nowa reklama zrobiona jest tak sobie... Agencja reklamowa, którą ją malowała
i nalepiała nie przyłożyła się... na przegubach widać najbardziej
niedociągnięcia... Korzystając z okazjii, że już coś pisze chciałbym
wspomnieć o muzyce w autobusach... Otóż w dzisiaj w kazdym Solarisie U18 w
głośnikach rozmieszczonych w całym autobusie grała muzyka... tak więc nasuwa
sie pytanie... czy to tylko w Solniczkach takie coś się odbywa, czy może
ktos zaobserwował, a raczej uszłyszał w innym autobusie?

Pozdr.mw
"Poznańska komunikacja miejska" - http://www.bimby.prv.pl
mail - hydr@o2.pl

Obejrzyj więcej postów



Temat: Zaobserwowane :]

Użytkownik Hydra <hy@icpnet.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:aud6fg$ji@news.tpi.pl...

Witam! Wagon 879 typu 2G otrzymał reklamę wafelków


pt:"Grześki" Reklama jest

o tyle ciekawa, że pozostawiono górne szyldy reklamowe
zielone... Ogólnie
nowa reklama zrobiona jest tak sobie... Agencja reklamowa,


którą ją malowała


i nalepiała nie przyłożyła się... na przegubach widać
najbardziej
niedociągnięcia...


Reklamę te wagon 879 dostał jakiś tydzień temu. Zgadzam się z
Tobą i tez uważam, ze reklama jest wyjątkowa niechlujna.
Szkoda tylko, ze przemalowali zielonego 879 a stare i zniszczone
Grzeski wozi od paru lat 871.

Obejrzyj więcej postów



Temat: WTYCZKA.PL- METALOPLASTYKA SZYLDY REKLAMOWE
WTYCZKA.PL- METALOPLASTYKA SZYLDY REKLAMOWE

Witam! Chciałbym Państwu zaoferować ręcznie wykuwane płaskorzeźby w blasze
mosiężnej, miedzianej, srebrnej i złotej. Na życzenie klienta jestem w stanie
wykuć płaskorzeźbę nawet 20 cm od płaszczyzny. Są to głównie obrazy, szyldy
reklamowe, ołtarze, okuwam meble ornamentami liści, kwiatów, winogron,
wystrój wnętrz oraz bramy, balustrady z dodatkami mosiężnych płaskorzeźb itp.
Wszelkie motywy i rozmiary nieograniczone.

http://www.wtyczka.pl/index.php?page=v_ogloszenie.php&id=15345

Obejrzyj więcej postów



Temat: Kasetony podświetlane, szyldy reklamowe, ściany świetlne
Witam!
Zapraszamy na naszą stronę http://www.kalka.waw.pl
W naszej ofercie usługi reklamy wizualnej oraz drukarskie, m.in.:
- szyldy;
- kasetony podświetlane;
- ściany świetlne (neon, LED)
- potykacze;
- banery reklamowe;
- reklama na witrynach sklepowych;
- druk folderów, wizytówek, ulotek, broszur itp.

NISKIE CENY!
tel. 022 435 82 88
tel. kom. 695 266 268

Obejrzyj więcej postów



Temat: Reklama zewnętrzna, szyldy reklamowe, kasetony podświetlane
Witam,
Oferujemy usługi reklamowo - poligraficzne w przystępnych cenach.
- wykonujemy reklamę zewnętrzną firm (szyldy, kasetony, banery, ściany
świetlne, potykacze, nadruki na folii).
- oklejamy folią reklamową samochody
- drukujemy wizytówki, foldery, broszury, ulotki itp.
Pełna oferta na naszej stronie: http://www.kalka.waw.pl
tel. 022 435 82 88
tel. kom. 0 695 266 268

Kilka naszych ostatnich prac:
http://www.kalka.waw.pl/1.jpg
http://www.kalka.waw.pl/2.jpg
http://www.kalka.waw.pl/3.jpg
http://www.kalka.waw.pl/4.jpg
http://www.kalka.waw.pl/6.jpg

Wykonujemy projekty, dojeżdżamy do Klienta.

Obejrzyj więcej postów



Temat: problem spamu
HaNkA ReDhUnTeR napisał:


Piszesz ze znajdujesz
klientow przez net. Slicznie - ale pewnie na kazde 100 mejli wyslanych przez
Ciebie tylko jakis tam maly procent konczy sie finalizacja transakcji. Cala
reszta laduje w koszu jako śmieci. Jesli kosztem 100drzew robi sie 100
wykalaczek to jest to operacja nieoplacalna, prawda?


Czy w takim razie powinno sie pozdejmowac wszystkie szyldy reklamowe z
ulic? Przeciez codziennie widzisz tyle spamu na kazdej ulicy.
W tym przypadku rowniez np. szyld 'naprawa obuwia - nejlepiej na
swiecie' mozna potraktowac jako niechciana reklama. 100 osob przejdzie
obok niej obojetnie, a stopierwsza wejdzie.
Nie jestem absolutnie za spamowaniem.
Jednak co innego jest e-mail z reklama na prywatne konto [bez zgody
wlasciciela konta], a co innego oferta handlowa zlozona firmie.

Prawdopodobnie mozna 'obejsc' ta ustawe. Wystarczy w naglowku badz
temacie wpisac 'oferta handlowa'.

Pozdrawiam

Obejrzyj więcej postów



Temat: problem spamu


On Tue, 11 Mar 2003, gryz0N wrote:
+ HaNkA ReDhUnTeR napisał:
[...]
+ Czy w takim razie powinno sie pozdejmowac wszystkie szyldy reklamowe z
+ ulic? Przeciez codziennie widzisz tyle spamu na kazdej ulicy.


 Dobiazg: szyldy wiszą na/nad terenie właścicieli (tego terenu),
a nie *moim*.
 Spam dociera do *mojej* poczty !

[...]


+ Pozdrawiam


wzajem ! - Gotfryd

Obejrzyj więcej postów



Temat: problem spamu


Czy w takim razie powinno sie pozdejmowac wszystkie szyldy reklamowe z
ulic? Przeciez codziennie widzisz tyle spamu na kazdej ulicy.
W tym przypadku rowniez np. szyld 'naprawa obuwia - nejlepiej na
swiecie' mozna potraktowac jako niechciana reklama. 100 osob przejdzie
obok niej obojetnie, a stopierwsza wejdzie.
Nie jestem absolutnie za spamowaniem.
Jednak co innego jest e-mail z reklama na prywatne konto [bez zgody
wlasciciela konta], a co innego oferta handlowa zlozona firmie.

Prawdopodobnie mozna 'obejsc' ta ustawe. Wystarczy w naglowku badz
temacie wpisac 'oferta handlowa'.


ROTFL...
Tu nie ma co obchodzić. Nikt klienta nie pośle do diabła jeśli na jego
ofercie zarobi. A jeśli będzie oferował pietruszkę firmie komputerowej to
prędzej, czy później trafi tam gdzie trzeba.

Oferta handlowa - przykład -"Chcielibyśmy zakupić u Państwa 15 szt
komputerów".itp
Spam - przykład -"Jestemy firmą sprzedającą pietruszkę gdzie popadnie. W
razie chęci zakupu prosimy o kontakt"

Czy to tak trudno zrozumieć?

Już chyba wiem w jaki sposób będzie się nadal rozpowszechniał spam na
firmowe skrzynki. Tym razem furtką będzie naiwność klienta, wiara w dobre
intencje klienta. Cały tekst maila dopowiedzcie sobie sami.

SOTB

Obejrzyj więcej postów



Temat: dlaczego nie bierzemy udzialu w festiwalu?
Odpowiedź jest prosta: bo formuła tego festiwalu jest od kilkunastu lat
niezmienna i już się wszystkim przejadła. Prawda jest taka, że to jest
pseudofestiwal a jego organizacja jest na marnym poziomie. Nie działa jako
wizytówka miasta, ale wręcz odstrasza. Same za siebie mówią szyldy reklamowe,
wyblakłe, wywieszane niezmiennie od kilku lat w okresie festiwali. Wyglądają
jakby je psu z gardła wyciągnął. Wiszą tak potem nierówno przez dłuższy czas na
tych sznurkach od prasy rolniczej, aż się wreszcie ktoś zlituje i je zdejmie,
żeby nie leżały na ulicy wręcz. Co roku te same twarze organizatorów i gości.
ta sama fabuła, ten sam nieład ten sam brak zainteresowania ze strony
mieszkańców, to samo rozżalenie płynące z ust uczestników festiwalu, którzy
spodziewali się zupełnie innego przyjęcia i którzy zaklinają się, że nigdy
więcej nie przyjadą. Z pewnością jest wiele osób, które mogłyby zmienić obliczę
tego postpeerelowskiego festiwaliku. Przecież nie tak trudno z silącego się na
powagę konkursu recytatorskiego zrobić jeśli nie w pewnym sensie mikrofestiwal,
to przynajmniej jakiś festyn rodzinny. Z pewnością znaleźliby się sponsorzy. w
Masłowicach jakoś się udaje, choć to impreza nieco innego pokroju. No ale nikt
się nie chce za to zabrać, bo wszyscy wiedzą, że tą imprezą p. Obarzanek żyje
cały rok i wszyscy na to przymykają oko. Odebranie mu tego mogłoby być źle
odebrane nie tylko przez niego samego. Obejrzyj więcej postów



Temat: Hiszpański parlament dyskutuje o nowym projekci...
mieszkam od ponad 3 lat w kataloonii, dokladnie w barcelonie i ze zgroza
obserwuje nagonke nacjonalistow katalunskich na wszystko co jest hiszpanskie!
dziala od jakiegos czasu policja jezykowa, ktora sprawdza czy szyldy reklamowe,
napisy informacje czy obsluga klienta jest w jezyku katalonskim.w przeciwnym
razie karza grzywna siegoajaca do kilku tysiecy euro..
a to jest dopiero poczatek...
mam tez kolezanke polke, ktora studiuje na uniwersytecie kolo barcelony, jest z
wymiany erasmus:ma niektore wyklady po katalunskiego, ktorego nie rozumie ani w
zab.."!!!kiedy prosi zeby wyklady byly po hiszpansku, profesorowie zwyczajnie
ja ignoruja!i to nie jest tylko na tym uniwesytecie,ale dzieje sie to na
wszystkich!
Obejrzyj więcej postów



Temat: Posprzątajmy nasz Kraków: pierwsze zgłoszenia
Posprzątajmy nasz Kraków: pierwsze zgłoszenia
Szanowni Państwo

Ja chciałbym zwrócić uwagę na ulicę Konopnickiej od centrum Manggha aż do samego mostu przy Jubilacie. Pomijam fakt ,że jezdnia jest w fatalnym stanie (koleiny) ale chodzi mi głównie o sypiące się, szare , bardzo zaniedbane kamienice wzdłuż w/w drogi, sypiący się tynk z większości z nich , obskurne zwisające zardzewiałe druciaste ogrodzenia pamiętające chyba lata 50 a na nich wszelkiego rodzaju pnące się zaschnięte badyle bliżej nieokreślonych krzaczysków lub obskurne szyldy reklamowe podtrzymujące ogrodzenie. Za w/w płotami rozpościera się obraz nędzy i rozpaczy czyli bardzo ale to bardzo zaniedbane i brudne podwórka. Według mnie jest to wstyd i hańba żeby w takim mieście jak Kraków aspirującym do miana europejskiej metropolii nie było możliwości zadbania jakoś o te miejsca w CENTRUM MIASTA. Druga rzecz to ta sama ulica ale już jadąc w kierunku ronda Matecznego. Gdzieś mniej więcej na wysokości hotelu Forum po drugiej stronie jest straszna masa śmieci , różnego rodzaju opakowań, butelek i innego syfu na trawniku koło osiedla. Nie wiem jak innych ale mnie strasznie razi to w oczy co chwilę jak przejeżdżam tamtędy. Naprawdę chciałbym aby odpowiednie służby się tym zajęły.

Pozdrawiam

Tomek
Obejrzyj więcej postów



Temat: Myśliborska 64 - Targfort - Szukam przyszłych ...
No to w takim badz razie przekladamy to na nastepny week i wtedy bedziesz mogl
sie z nami podzielic mam nadzieje dobrymi nowinami :) Co do administratora to
nie znam nikgogo godnego polecenia, ale widzialem szyldy reklamowe na jednym z
osiedli na Tarchominie wiec jak chcesz moge wziasc namiary i Ci przeslac.

pzdr
muki Obejrzyj więcej postów



Temat: reklama na budynku
reklama na budynku
wspólnoty mogą wynajmować powierzchnię budynku pod np reklamy.
W budynku mojej wspólnoty mieszczą się 2 lokale użytkowe wydzierżawione w
okresie, kiedy jeszcze miasto zarządzało budynkiem i. Obecnie najemcy lokali
wymalowali elewację wokół okien wystawowych na różne kolory, na których
umieścili szyldy reklamowe swoich punktów.
Pytanie moje dotyczy zasadności obciążenia najemców lokali użytkowych za
bezprawne zajęcie elewacji (z tego co dotychczas ustaliłem to nie mają żadnego
zezwolenia a budynek pochodzi z roku 1938). Wspólnota wstępnie obciążyła ich
za reklamę licząc całą powierzchnię elewacji, którą zajęli-okna-drzwi. Czy
jest w tym sens?
Czy ktoś mógłby podpowiedzieć jak rozwiązać problem? Najemcy nie chcą podpisac
umów na wynajem tych powierzchni elewacji pod reklamę.
Jakie są w warszawie stawki za umieszczanie reklam? Czy mieszać w to
konserwatora, ze względu na wiek kamienicy? Obejrzyj więcej postów



Temat: Co was dziwi w innym kraju?
Jak byłem z osiem lat temu w Berlinie to mnie wkurzały powciskane dosłownie
wszędzie (na budynkach między oknami, itp.) szyldy reklamowe, gdzie nie
spojrzysz tam reklama. Zacząłem doceniać zadupie, w który mieszkam za spokojną
atmosferę i brak tych debilizmów na budynkach (od których nie można w żaden
sposób uciec chodząc tam po mieście!). Obejrzyj więcej postów



Temat: Najlepsza randka w waszym życiu
zabrał mnie w swoje urodziny wieczorem na góre tzw Dorotkę z krótej
widac pół województwa pięknie oswietlonego przez pędzące gdzieś
samochody, szyldy reklamowe itp. wyjął kieliszki do wina i wino,
siedzielismy w aucie przyglądając si ę migoczącemu światu popijając
winko. super się milczało :)) Obejrzyj więcej postów



Temat: Buractwo w Chicago i okolicach
Ja juz troszke sie uodpornilem i na radio, i na telewizje i na prase, ale
pamietam jak doznalem lekkiego szoku gdy:
1 wzialem do reki slynny "Dziennik Zwiazkowy" - oprocz ogloszen i weekendowego
dodatku "Kalejdoskop", tego nie da sie czytac.Kto to wydaje? Cos strasznego
2.wszelakie reklamy w prasie, sa po prostu prymitywne.W Polsce to moze na
poczatku lat 90-tych cos takiego mozna bylo zobaczyc
3. telwizja- Polvision .Buhaha.I zalosne spoty reklamowe Dodga.Totalna
amatorszczyzna
4.Radio.Mysle o trzech stacjach 1030;1080;1490.Sluchanie tej ostatniej, sprawia
mi po prostu bol.Wszystkie sa zlepkiem 5-ciu piosenek na krzyz rozdzielonych
nawet nie "wywiadami" z reklamodawcami, gdzie ci ostatni nawet nie sa do nich
czesto przygotowani, prowadzacy program musi bidak dwoic sie i troic aby cos z
nich wyciagnac.To nie jest radio.To nie tak radio ma wygladac.Reklamy musza
byc - one daja " jesc", ale na litosc boska nie tak bezczelnie prezentowane.
5.popatrzmy na szyldy reklamowe.....cos ohydnego- lata 70-te-PRL-sklepiki
Gminnych Spoldzielni , kwiaciarenek i fryzjerow pt" U Zdzisia".
Reasumujac: jezeli tak wygladaja polskie media w chicagolandzie, nie dziwmy sie
ze zyjac tutaj uwazani bedziemy za burakow chicagowskich. Obejrzyj więcej postów



Temat: Małe Aleje - portret ulicy św. Barbary
Małe Aleje - portret ulicy św. Barbary
Urodzilem sie i wychowalem na tej ulicy .
Wyjechalem z Polski w 1981 r.W 1995 odwiedzilem stare katy.Gdy wszedlem na
podworko , zaczalem plakac.Jeszcze gorsza ruina niz jak ja opuscilem.
Kilka miesiecy temu znajoma przeslala mi e-mail ze zdjeciami posesji w ktorej
mieszkalem .Obraz nedzy i rozpaczy.Kocham mimo to ta nedze .Kto chce moze
ja zobaczyc. Z zewnetrz i wewnatrz .Jest to posesja przy sw. Barbary 4.!!!!!
To juz 24 lata !!!!! I nikt nie naprawil nic .!!! Czesc brudu frontowego
budynku pokrywaja watpliwego pochodzenia i autorstwa , szyldy
reklamowe ,rowniez brudne .Zniszczone chodniki , krawezniki i cala otaczajaca
reszta.Przylegly budynek a wlasciwie polruiny sw.Barbary 2 ,w dalszym ciagu
ogrodzone chylacym sie plotem .Czy tego nikt nie widzi???? Jak miastu nie
wstyd?! Ja tak daleko i dalej jest mi wstyd za Was i samego siebie..
Ten dom byl , jak pamietam , wybudowany w 1903 roku .Przekroczyl 100 lat.
Ja prawie 60 i razem mamy wszystkiego po dziurki w nosie .......
Obejrzyj więcej postów



Temat: schody pod Ing Bankiem Śląskim . . .
Bank daje świadectwo jak można szpecić reprezentacyjną ulicę naszego miasta.
Ale widocznie wychodzą z założenia, że skoro mamy wszędzie porozlepiane plakaty
i chaotycznie porozwieszane szyldy reklamowe to i rozsypane schody nikomu nie
będą przeszkadzać.
Gazeta powinna się zająć tym tematem, skoro czasem potrafi na swoich łamach
opisywać bardziej błache rzeczy.
Pzdr. Obejrzyj więcej postów



Temat: Renomowany EMPIK w Częstochowie?
Ja nawet nie wiedziałem, że ktoś taki jest :-/

I to chyba wystarczająca ocena jego pracy - nikt nie widzi jej efektów.

No i te szyldy reklamowe w Alejach.. jak w Chinatown.


________________________
www.lookas.prv.pl Obejrzyj więcej postów



Temat: Sosnowiec nie chce do Aglomeracji Śląskiej
Sosnowiec nie chce do Aglomeracji Śląskiej
Ma rację, bo to straszne i nieciekawe miasto.Nie rozumiem dlaczego znajdują się
tam wydziały uniwersyteckie, a studenci są jak beduini na pustyni
kulturalnej.Kto wymyślił usytuowanie części Uniwersytetu w Sosnowcu powinien
ponieść karę. Akademik - Wydział, to cała frajda.Zdjąć szyldy reklamowe i
jesteśmy w PRL-u. Szaro i buro. Obejrzyj więcej postów



Temat: szaro, szaro, szaro
Owszem mozna "odszarzyc" miasto, ale nie(!!!!) poprzez kolorowe szyldy
reklamowe sklepow i lokali!! Szyldy, ktore w swoim wygladzie przypominaja
raczej wschodniorosyjski jarmark czy jakis odpust. Szyldy ktore sa kiczowate i
brzydkie. Szyldy ktore tworza jednolity obraz chaosu!

Malowanie kamienic owszem - jak najbardziej, tym bardziej, ze odpowiedni dobor
kolorow moze podkreslic wyjatkowosc budowli i jej piekno. Ale samo malowanie
nie zawsze wystarczy! Czasami konieczny jest remont elewacji i dachu.
Jesli chodzi o kolorystyke to jestem za cieplymi pastelowymi kolorami,
dobranymi moze nawet i odwaznie ale ze smakiem i gustem. Jesli o to chodzi to
mozemy sie wzorowac na Opolskim rynku.
Po malowaniu pozostaje jeszcze problem wandali graficiarzy! Proponuje zlapanego
graficiarza lub jego rodzine obciazac kosztami malowania calej elewacji
kamienicy.
L.
Obejrzyj więcej postów



Temat: Akcja "Gazety". "Razem pochwalmy Kielce"
Akcja "Gazety". "Razem pochwalmy Kielce"
Miasto sympatyczne, szkoda tylko, że w centrum miasta strasznie brudno np. teren
koło parku, tam było kiedyś miasteczko rowerowe. (brud)
Szkoda, że nie ma nakazu rzucania gumy do żucia na chodnik, tego jest bardzo
dużo szczególnie na ulicy Sienkiewicza. Szyldy reklamowe w mieście fatalne.
Władze miasta to nie interesuje, a to przecież bardzo szpeci To są może
drobiazgi,z drobiazgów składa sie życie. Szkoda Obejrzyj więcej postów



Temat: Nowa Siłownia No.1 ul. Brucknera Zaprasza
Witam
Siłownia zacznie działać dopiero od 1 kwietnia i bedzie się znajdowała na
terenie szkoły przy ul.Brucknera 10 w budynku obok krytego basenu.W niedługim
czasie pojawią sie tam banery i szyldy reklamowe więc napewno wszystkim
zainteresowanym uda się tam trafić.
Dodam również ze dla wszystkich zainteresowanych odchudzaniem układamy diety
gratis Obejrzyj więcej postów



Temat: Zachlane moje byłe miasto Chełm
Może miałem pecha, a może jest to Chełmska rzeczywistość. Spoglądając na
wygląd Chełma nie widzę w rozwoju tego miasta żadnej koncepcji
architektonicznej, wyplute szyldy reklamowe przez tak zwanych nocnych
artystów, standarowa ulica Lwowska - deptak cud brzydoty i zaćmionych
architektów oraz urbanistów z władz Chełmikich. Podatki biednych ludzi idą na
rozpierdzielanie krzywych koncepcji żon radnych w dekorowanie i rozwój miasta
prowincjonalnego Anioła z Alternatyw.
Wystarczy pojechać na zachód Polski i tylko Polski, żeby ujrzeć spójnie
odrestaurowane dzielnice starówek do których chce się pójść.
Dni Chełma impreza dla ogródków piwnych i barów piwnych w Chełmie. Władza czy
ludowa czy demokratyczna od tak mało wymagającej społeczności zawsze będzie
grała jej na nosie. A apatia z jaką życie sie toczy jest im na rękę bo zmiany
dla nich są kontrewolucją i utratą stołków. Gazety lokalne zachwalają swoich
Idoli, żeby nie narazić się na utratę lukratywnych posadek. Rozwój w granicach
mniej niz zero jest na porządku dziennym.

Zaś w POLSCE!!!! wszędzie powstają nowe Aqua - Parki wodne, multikina,
rozrywka dla ludzi, w Chełmie powstanie nowy bar piwny dla dzieci to też
sukces Chełmskiego prezydenta bo zmniejszy bezrobocie i otworzy nowy odział
dla anonimowych alkocholików
Obejrzyj więcej postów



Temat: Porządki na UMCS. Na emeryturę za 300 tys. zł.
Porządki na UMCS. Na emeryturę za 300 tys. zł.
Hm, dziwnie trochę "Gazeta" akcenty rozkłada. Rektor wybrukował sobie chodnik do
Chemii? Owszem, ale poza tym kazał również naprawić schody do rektoratu, usunąć
badziewne budki telefoniczne sprzed tego budynku, pozdejmować szyldy reklamowe z
jego fasady i wyremontować fasadę Humanika. Drobne rzeczy, ale wszystkie pozytywne.

Do tego to bicie po oczach 'odprawą' kanclerza... Czy to wina obecnego rektora,
czy raczej tego, który dawnego kanclerza zatrudnił na tych zbójeckich warunkach?
Moim zdaniem Dąbrowskiemu należy się pochwała za wyrzucenie Grudzińskiego, który
był pewien swojej nieusuwalności.

Nie byłem entuzjastą kandydatury pana Dąbrowskiego, można to sprawdzić czytając
moje stare posty. Ale teraz - w przeciwieństwie do "Gazety" coraz bardziej się
do niego przekonuję.
Obejrzyj więcej postów



Temat: Wiszące pasztety na kamienicach
Wiszące pasztety na kamienicach
Dobiega koniec remontu fasady kamienic przy deptaku. Ruszowania jeszcze nie
zostaly usuniete przy kaminicy przy Starym Rynku 10, a właściciel sklepu
obuwniczego już umieścił duże szyldy reklamowe na fasadzie. Pytam, kto wydaje
pozwolenia na takie szpetne szyldy, czy jest ktos za to odpowiedzialny? Po co
remontuje sie kamienice skoro zasłania się je tandetnym plastikiem już na
drugi dzień? Obejrzyj więcej postów



Temat: Ulubione szyldy, reklamy, billboardy
Ulubione szyldy, reklamy, billboardy
Jak wiemy szczególnie centrum Krakowa w nie obfituje. Zróbmy szybka licytację
naszych najulubieńszych i szczególnie 'dekoracyjnych". Na początek zgłaszam
szyldy reklamowe umieszczone na parterze budynku przy Placu Inwalidów (róg
Słowackiego). Są wyjątkowo "estetyczne": obłażące kolorowe zółto- czerwone
folie i koszmarne rysuneczki przedstawiające dzieci (błeee!). Ale to tylko
wyróznienie. Moim faworytem jest szyld gabinetu ginekologicznego tuż obok przy
alejach Słowackiego (chyba nr 12): słuchajcie, słuchajcie! Na szyldzie jest
sylwetka kobiety "samobadającej" pierś z zarysem embrionu na brzuchu! Pycha! I
tak uważam, ze "artysta mógł" posunąć się nieco dalej (nizej). Ciekawe też jak
"artysta" rozwinął by graficznie logo gabinetu androloga.Uff! Obejrzyj więcej postów



Temat: Co najbardziej szpeci Kraków?
Co najbardziej szpeci Kraków?
Ja chciałbym zwrócić uwagę na ulicę Konopnickiej od centrum Manggha aż do
samego mostu przy Jubilacie. Pomijam fakt ,że
jezdnia jest w fatalnym stanie (koleiny) ale chodzi mi głównie o sypiące się,
szare , bardzo zaniedbane kamienice wzdłuż w/w
drogi, sypiący się tynk z większości z nich , obskurne zwisające zardzewiałe
druciaste ogrodzenia pamiętające chyba lata 50 a
na nich wszelkiego rodzaju pnące się zaschnięte badyle bliżej nieokreślonych
krzaczysków lub obskurne szyldy reklamowe
podtrzymujące ogrodzenie. Za w/w płotami rozpościera się obraz nędzy i rozpaczy
czyli bardzo ale to bardzo zaniedbane i brudne
podwórka. Według mnie jest to wstyd i hańba żeby w takim mieście jak Kraków
aspirującym do miana europejskiej metropolii nie
było możliwości zadbania jakoś o te miejsca w CENTRUM MIASTA. Druga rzecz to ta
sama ulica ale już jadąc w kierunku ronda
Matecznego. Gdzieś mniej więcej na wysokości hotelu Forum po drugiej stronie
jest straszna masa śmieci , różnego rodzaju
opakowań, butelek i innego syfu na trawniku koło osiedla. Nie wiem jak innych
ale mnie strasznie razi to w oczy co chwilę jak
przejeżdżam tamtędy. Naprawdę chciałbym aby odpowiednie służby się tym zajęły.

Pozdrawiam

Tomek


Obejrzyj więcej postów



Temat: Kolejna wielkopowierzchniowa reklama szpeci Rynek
To najfajniejsza reklama jaką widziałem od dawna... oj Krakusy, Krakusy!
Gazeto! Nie masz nic ciekawszego do opisania?! Krakow szpeca chocby
wszechobecne szyldy reklamowe, rozdawane i rozrzucane ulotki, "grajkowie"
(estetyka dzwieku), budy swiateczne i "pamiatkowe", stragany i parasole
kwiaciarek i wiele innych paskudztw :-) Obejrzyj więcej postów



Temat: Tumska ssie
Tumska ssie
kilka dni temu wybralem sie w sobotni wieczor z kumplem i jego nowa dziewczyna
na miasto w poszukiwaniu cichego lokalu...
oni studiuja w wawie, dziewcze jest z Lomzy, tako tez koles robil za
przewodnika; wychwalal przy tym Tumska jako zabytek (lol), wizytowke miasta i
w ogole swietny deptak...
kiedy weszlismy w ta ulice od strony Krolewieckiej o malo sie nie zalamalem!
bylo okolo dziewiatej godziny, wiec mieszkancow zbyt duzo nie bylo widac,
mozna bylo wiec bez obaw popatrzec naokolo...

przewaznie gdy idziecie ta ulica, to spieszycie sie gdzies, patrzycie na
innych ludzi lub z kims rozmawiacie; sprobujcie spojrzec krytycznie z
dystansu... co zobaczycie? obskurne budynki, zapaskudzone lawki i
zasmierdziale klomby; nierowny, zapadajacy sie, popekany trotuar (dzieki
ktoremu dzisiaj plocczanie uprawiali slalom gigant by omijac kaluze wielkosci
takiej mniejszej Sobotki); zalosne, malomiasteczkowe szyldy reklamowe, ktore
raczej odpychaja niz zachecaja do skorzystania z uslug; ruiny budynkow
przeznaczonych do - nie wiadomo - rozbiorki, wyburzenia dynamitem, czy jeszcze
czego innego (chodzi o kamienice secesyjna, w ktorej ma sie miescic muzeum...
straszy nas juz tyle lat i nic :[ ); wlasciwie zadnych lokali rozrywkowych na
calej dlugosci Tumskiej, z wyjatkiej kina Przedwiosnie i Blues Cafe (i od
wielkiego dzwonu POKiSu)! nic tylko butiki, butiki, butiki, dresiki, buciki,
kebabownie...

bylo mi tak glupio, ze slowa z siebie wydobyc nie moglem, co rzadko mi sie
zdaza... :[ Obejrzyj więcej postów



Temat: Zachować tory na Krakowskim Przedmieściu
> Jedyne na co Konserwator Zabytków się nie zgodził to budowa trakcji
> elektrycznej, a nie wpuszczenie tramwajów na Krakowskie.

Bo oczywiście "niedasię" ładnie jej wkomponować w krajobraz, za to nowoczesne
szyldy reklamowe będą super na miejscu. Sranie o fortepianie Obejrzyj więcej postów



Temat: Dziesiątki odnowionych kamienic
Zauważyłam ,że miasto się zmienia i bardzo mnie to cieszy.Dopiero teraz widać
urodę zaniedbanych wcześniej kamienic. Brawo dla prezydenta, bo wcześniej o to
nikt się nie starał a estetyka miasta jest również bardzo ważna.To samo dotyczy
wieszanych w lecie kwiatów i pomysłu na ładne szyldy reklamowe. Obejrzyj więcej postów



Temat: Prośba
cześć, spróbuję Ci wytłumaczyć. Jadąc przez Lublin kieruj się cały czas na
Zamość, aż zobaczysz po prawej stronie zamek na wzgórzu. Zaraz za zamkiem skręć
w prawo (na rondzie) i jedź do kolejnego ronda, na którm musisz skręcić w lewo.
I znowu musisz skręcić w lewo na drugim skrzyżowaniu ze światłami (najbliższe
skrzyżowanie ze światłami po przejechaniu pod wiaduktem). I już będziesz na ul.
Lotniczej. Sklep będziesz miała po lewej stronie, trzeba wjechać wgłąb, ale tam
już są szyldy reklamowe.
Pozdrawiam
Bożena Obejrzyj więcej postów



Temat: Grudzień 2004 - epizod IV
Lena ma 8,5 m-ca-niezly z niej grubasek-10,5 kg! Slodki ciezar.

Mala juz sama siada, porusza sie po calym pokoju, pokazuje jezyk i z kazdym dniem jest coraz slodsza! Uwielbia pieski i inne zwierzaki, szyldy reklamowe i wszelkie obrazki. Az piszczy na ich widok. A z muzyki-tylko "W kinie w Lublinie" Brathankow - to jej ulubiony numer
A co lubia Wasze Maluchy?

Zdjecia z zabkami-kto nie widzial - zapraszam!
Obejrzyj więcej postów



Temat: dbr


| ok..... powiedzmy.... ponioslo mnie ..... malo spalem ;)
| skoro wczesniej mieli to cos "dbr" .... i dali ci tylko 2 godziny ----
to
| jestes gosc ze w ogole z nimi gadales.... mam tylko nadzieje ze placa
jak
| trzeba :)
no jakby nie placili dobrze, to chyba w ogole bym sie za to nie bral.. :)


;)


| ps. masz jakies swoje url'e?
| mam.... ale nie czas na to teraz.....
why? chcialbym cosik zobaczyc :)


chcialbys cos ugryzc w odwecie ?
moze jutro....


| a tak w ogole to chodzilo mi tylk o to ze banki (na ogol - bo to
wszystko
| zalezy od ludzi) maja kase na promocje , nowinki itp.... co za tym idzie
| potrafia zainwestowac w swoj internetowy wizerunek.... a tu.... zagielo
mnie
| ... i stad cale podniecenie.
| ;)
ano roznie to z nimi bywa, ja staram sie robic strony, tak aby odpowiednio
prezentowaly firme, poza tym zeby to byly strony dla klientow! (maja rozne
sprzety stronka powinna dobrze dzialac w 800x600 - w koncu nie kazdy ma
monitor 21 cali, itd. a taki zleceniodawca wlaczy strone i nie doceni
pracy
w nia wlozona.. poza tym nawet nie pomysli o tym ze te strone beda ogladac
inni ludzie, ktorzy nie zawsze beda laikami i jak zobacza takie partactwo
jak dbr1 to z miejsca sobie wyrobia zdanie o firmie... no ale jak to
ludziom
wytlumaczyc to nie wiem...)


trzeba ich kurwiac , bo czasami az rece opadaja.... :)))
a tak serio to najlepiej na obrazowych przykladach....
ja kiedys gadalem z gosciem, ktory zamawil projekt strony.... efekt podobal
mu sie.... ale cena nie bardzo i postanowil ze jakis jego pracownik odwali
jakas stronke i juz.... efekt byl koszmarny, bo goscio co prawda po
szkolach... i na rzemiosle programisty sie znal.... html'a poznal chyba
lepiej ode mnie ale designer to z niego byl taki jak z marchewki kalkulator,
wiec zaproponowalem wlascicielowi firmy zeby w takim razie zmienil szyldy
reklamowe na kartki pomazane flamastrami, zrobil wystroj lokali na wzor
wiejskich wychodkow i zeby sobie wizytowke dlugopisem napisal..... i jakiez
bylo moje zdumienie gdy zrozumial o co mi chodzilo.... ale i tak kasy nie
mial :)))

Pozdrawiam,
Albert

Obejrzyj więcej postów



Temat: dbr

chcialbys cos ugryzc w odwecie ?
moze jutro....


oks, czekam :)


| w nia wlozona.. poza tym nawet nie pomysli o tym ze te strone beda
ogladac
| inni ludzie, ktorzy nie zawsze beda laikami i jak zobacza takie
partactwo
| jak dbr1 to z miejsca sobie wyrobia zdanie o firmie... no ale jak to
ludziom
| wytlumaczyc to nie wiem...)

trzeba ich kurwiac , bo czasami az rece opadaja.... :)))
a tak serio to najlepiej na obrazowych przykladach....
ja kiedys gadalem z gosciem, ktory zamawil projekt strony....


huh, tylko ze sekretarka dostarczyla projekty klientom, a ja w ogole nie
mialem z nimi kontaktu, mojemu szefowi podobalo sie co zrobilem, ale nie
bylem przy prezentacji witrynyny klientom i wyszlo jak wyszlo... jego tez
wtedy nie bylo, wiec rowniez nic nie mogl wytlumaczyc..


efekt podobal
mu sie.... ale cena nie bardzo i postanowil ze jakis jego pracownik odwali
jakas stronke i juz.... efekt byl koszmarny, bo goscio co prawda po
szkolach... i na rzemiosle programisty sie znal.... html'a poznal chyba
lepiej ode mnie ale designer to z niego byl taki jak z marchewki


kalkulator,
hehe, coz to w koncu swoistego rodzaju sztuka, albo to sie czuje i sie
umie.. albo nie, zadna dobra znajomosc html nic nie da, jak sie nie ma
wyczucia kolorystyki, designu, itd...


wiec zaproponowalem wlascicielowi firmy zeby w takim razie zmienil szyldy
reklamowe na kartki pomazane flamastrami, zrobil wystroj lokali na wzor
wiejskich wychodkow i zeby sobie wizytowke dlugopisem napisal..... i
jakiez
bylo moje zdumienie gdy zrozumial o co mi chodzilo.... ale i tak kasy nie
mial :)))


no wlasnie, u mnie z tym bylo tak ze nie mialem bezposredniego kontaktu z
klientem...

pozdrawiam
Sebbie

Obejrzyj więcej postów



Temat: szyldy
To chyba w Szczawnicy Zdroju
- przy glownej ulicy:

"Reklamy, plandeki, szyldy reklamowe,
napisy nagrobne"

Obejrzyj więcej postów



Temat: metoda do płytek dwustronnych
news:cieekt$962$1@inews.gazeta.pl


chcę zrobic płytke dwustronną ale niewiem jak sie do niej zabrać ,
jednostronne wychodzą bez problemu (positiv20).Prosze o jakięś
wskazówki.


Poszukaj w archiwum. Na pewno było parę wariantów.

Np. możesz  robić płytkę dwuetapowo zaklejając drugą stronę folią
samoprzylepną. Nadaje się do tego np. dobrej jakości folia PCV używana na
szyldy reklamowe.  W każdym razie ma być odporna na trawienie i nie odmaślić
się w ciepłej kąpieli. W przypadku fotolitografii będzie to wyglądało tak:

* do projektu dodajesz ze 3..4 pady centrujące  poza obrysem właściwej
płytki
* pokrywasz  emulsją, suszysz, naświetlasz i wywołujesz stronę A
* całą stronę B zaklejasz folią
* trawisz
* zdejmujesz folię ze strony B
* _precyzyjnie_ wiercisz cienkim wiertłem (np. fi0.7) otwory w padach
centrujących
* pokrywasz emulsją i suszysz stronę B
* zaklejasz stronę A folią
* przykładasz maskę strony B centrując ją dokładnie za pomocą szpilek na
wywierconych otworach. Od dokładności tego centrowania zależy, czy po
stronie B otworki trafią w pola lutownicze ... czy obok  ;)  Jeżeli masz
kopioramkę z możliwością podświetlenia (np. coś takiego jak na obrazku w
EP06/2003)  to możesz centrować kliszę pod światło,  a potem przytwierdzić
ją skrawkami jakiegoś samoprzylepca do płytki, żeby się nie przesuwała.
Obojętnie jak - aby _dokładnie_.
* naświetlasz stronę B, wywołujesz, trawisz.
* odklejasz folię B
* wiercisz płytkę  modląc się, żeby otwory trafiły tam gdzie trzeba.

BTW... A nie prościej termotransferem?  Jak skomplikowane są te Twoje
płytki?

Obejrzyj więcej postów



Temat: Strach na kierowców

Użytkownik J.F. <j@friko6.onet.plw wiadomooci do grup dyskusyjnych
napisał:slrn8n6bkl.4t9.j@mars.planconsult.com.pl...


On Mon, 17 Jul 2000 14:12:44 GMT, PiCiU <c@go2.plwrote:
| Wszyscy wiedzą że miśki kasy nie mają, jednak potrzeba jest matką
wynalazków
| i nasi wspaniali
| przyjaciele wymyślili najbardziej prymitywną rzecz aby spiepszyć
człowiekowi
| humor na drodze.

Chyba sie grubo mylisz - jakby miski potrzebowaly kasy to by im gmina
zafundowala radar i nieformalnie 10% od wypisanych mandatow :-)
Z takiego stracha dla miskow wynikaja tylko straty - kierowcy jezdza
wolniej
i nie placa mandatow :-)

| Zasada działania tego użądzenia jest taka sama jak w strachu na wróble.
| Można powiedzieć że jest to nażędzie wojny psychologicznej
| wytoczonej przez policję spokojnym kierowcom.

Akurat we wroclawskim to makiety ufundowal PZU....
No coz - dopoki nie bedzie przepisu ze mozna nie wyplacic odszkodowania
jak kierowca za szybko jedzie to jest to dla nich sam zysk ...

| do Sieradza. MOŻNA ZAWAŁU DOSTAĆ jak sobie spokojnie jedziesz w nocy 110
| km/h a coś takiego jest wbite za zakrętem.

mozna .... przycisnac hamulec, wpasc w piruet i wyladowac na plocie :-)

| Dręczą mnie dwa pytania odnośnie tych makiet: 1. Czy szkieły
| przenoszą makiety, czy zakładają je na stałe jak szyldy reklamowe?

Dla nich najlepiej byloby tego nastawiac w kazdej wiosce ... i chowac za
nimi radiowoz :-)

J.


I tutaj sie mylisz.
1. Swojego czasu miski lazily u nas w miescie po firmach i zebrali forse na
nowy radar oraz legalizacje starych
(oczywiscie w ramach darowizn, jak jeszcze byly te kombinacje z ta ulga).
2. Co do oplacalnosci przedstawie to tak:
    a. Dosc czesto uczeszczana trasa. (malo mandatów kierowcy daja sobie
cynk i miski sie nudza, pozatym zawsze sa jakies koszty stale oraz tzw.
koszty
        niewymierne)
    b. Nie moga zostawic drogi samopas (w razie wypadków beda stratni na
paliwie z powodu dojazdów na miejsce zdazenia)
    c. Rozwiazaniem jest postawic makiete (mandatów nie ma i tak, oraz nie
trzeba czesto jezdzic)

Obejrzyj więcej postów



Temat: Wypadek KEN x Jeżewskiego.


On Wed, 03 Oct 2007 14:15:00 -0700, pawel-mus@o2.pl wrote:


W poniedziaałek wieczorem znów był wypadek na tym przejściu :-(


Przeczytałem uważnie Twoje zdanie. Niemal wszystko co napisałeś jest,
w mojej ocenie, prawdą. Mam małą uwagę. Oczywiście sposób parkowania
samochodów w tym rejonie jest karygodny. Uliczki po oby stronach KEN
na Kabatach są oznaczone D40 - strefa zamieszkania.


Jeżewskiego przy której jest przejście - nie ma D-40. Wiele ulic je ma
ale tu akurat nie. Podobnie jak boczna od Jeżewskeigo Wańkowicza przy
której mieszkam też nie jest tak oznaczona. Czyli są to zwykłe ulice.
A piesi i rowerzyści o tym zapominają i łażą jakby to były zamknięte
uliczki osiedlowe.


Natomiast nie sądzę, że parkujące na Jeżewskiego auta ograniczają
widoczność kierowcom jadącym KEN w kierunku Mokotowa. Bardziej
ograniczają widoczność szyldy reklamowe kierowcom jadącym od strony
Mokotowa.


Ale tam wiel wypadków jest spowodowane przez pojazdy wyjeżdżające z
Jeżewskiego - 3 dni temu też. Wyjeżdżając z Jeżewskiego praktycznie do
momentu wjechani na KEN nie widzisz ani samochodów jadących od Tesco
(parking wzdłuż KEN-u zasłania widoczność) ani sytuacji na przejściu
tuż za skrętem bo parkujące na jeżewskiego auta stoją praktycznie
nawet na przejsciu tuż przed skrętem. Dodatkowo jak od Centrum ktoś
skręca w Jeżewskiego to chcesz uciec bo omijając neiprawidłowo
zaparkowane samochody stoisz na lewym pasie. Sytaucje by poprawił
częsty patrol policji/SM z mandatami za parkowanie.


Przyczyn wypadku upatrywał bym, w tym, że wielu kierowców pędzi, żeby
zdążyć na zielone 200 m dalej oraz, że nie ustępują pierwszeństwa
pieszym na pasach. Co więcej trudność znacznej ilości kierowców
sprawia nawet zatrzymanie, gdy auta jadące w przeciwnym kierunku już
stoją a pieszy... też już stoi na pasach i czeka.


Jadą bo tam jest taka widoczność że jak jdziesz od Tesco to za bardzo
nie widzisz wylotu Jeżewskiego. A jak zobaczą że mają sie zatrzymać to
robią to na środku skrzyzowania. Swoją drogą to przydałyby się tam
wzbudzane światła dla pieszych. Na pewno lepiej niż takie włąsnei dla
pojedynczych aut wyjeżdżających z parkingów kawałek przed Multikinem.
A na pewno pomogłoby lepsze oznaczenie tego przejścia - np. żółte
odblaskowe tablice wokół znaków.

Zdrówko

Obejrzyj więcej postów



Temat: REGIONALIZMY WAZNA RZECZ
Nie wiem, jak w Poznaniu, ale po czesku na pewno. Polacy z reguły mają ubaw widząc szyldy reklamowe "Cerstve pecivo" czy "najcerstvse z cerstvych" (powinny być "ptaszki" nad c w obu wyrazach, ale nie mam czeskiej czcionki). Obejrzyj więcej postów



Temat: Odzież, kosmetyki? Za granicą zapłacisz o połow...
Tak, bo szyldy reklamowe kupuje kazdego miesiaca po 3 szt. Obejrzyj więcej postów



Temat: nalepki
Kiedyś widziałam coś takiego w marketach budowlanych. Można też kupić w takich
sklepikach biurowo-usługowych gdzie oferują usługi foto, ksero, sprzedają
tablice na budowę, szyldy reklamowe itp.
pozdr Obejrzyj więcej postów



Temat: Ślady w Kielcach
Ślady w Kielcach
Wystawę "Miejsca obiecane - ślady żydowskie w dziedzictwie kulturowym Kielc"
otwarto w piątek 13 października w tym mieście. Jest ona efektem pracy
młodzieży z Ośrodka Inicjatyw Twórczych "Piekarnia", która szukała śladów
obecności społeczności żydowskiej w przedwojennych Kielcach.

W projekcie, dofinansowanym przez Fundację Batorego w ramach Programu dla
Tolerancji, uczestniczyło kilkunastu młodych ludzi. Część z nich to uczniowie
szkół artystycznych. Przez kilka miesięcy nie tylko wędrowali po mieście, ale
też spotykali się z osobami, które mają wiedzę na temat kieleckich Żydów.

Efekty swojej pracy zaprezentowali w hali Bazy Zbożowej, gdzie z planszy i
rekwizytów stworzyli mapę centrum przedwojennych Kielc. W uliczkach
symbolicznie umieścili budynki związane ze społecznością żydowską: obiekty
kulturalne, edukacyjne i religijne, zakłady przemysłowe i sklepy. Odnotowali też
najważniejsze punkty kalendarium obecności Żydów w mieście od 1833 r., kiedy
zezwolono im na osiedlanie się w Kielcach, do wybuchu II Wojny Światowej.

Na wystawę składają się stare i współczesne zdjęcia, przedwojenne szyldy
reklamowe, m.in. pierwszego kina "Phenomen" otwartego przez Maksa Ellencweiga
w 1909 roku, kopie stron "Gazety Kieleckiej" założonej przez Michała Goldhaara
w 1870 roku. Jest też m.in. maszyna Singera oraz portret Heleny Lewi "uważanej
powszechnie za najpiękniejszą kielecką Żydówkę" .

Monika Witek z "Piekarni" powiedziała PAP, że głównym celem projektu było
pokazanie młodym ludziom obecności społeczności żydowskiej w Kielcach i jej
wpływu na życie kulturalne i przemysłowe miasta. Wystawa będzie dostępna w
miarę zainteresowania widzów.

Przed wojną Żydzi stanowili jedną trzecią mieszkańców Kielc.

Baza Zbożowa to poprzemysłowe obiekty na ulicy Zbożowej, m.in. hale i garaże,
które władze Kielc przekazały stowarzyszeniom twórczym i artystom. (PAP) Obejrzyj więcej postów



Temat: Reklamy umieszczane na budynku
Te reklamy nad sklepami to bardzej są szyldy reklamowe. Pewnie są jakieś
przepisy które regulują jak ma byc ich wielkośc itd. Obejrzyj więcej postów



Temat: Outline Colour Festival - c.d.
Przemoc wizualna
Ze sztuką jest tak, że ten, kto chce ją oglądać lub się nią otaczać
chodzi do galerii, kupuje obrazy na aukcjach, przegląda albumy,
maluje w domu. Kto nie chce lub kogo to nie interesuje, ten po
prostu tego nie robi.

Z graffiti jest tak, że atakuje nas w środku miasta, czy tego chcemy
czy nie, w miejscu w którym nie jesteśmy do tego przygotowani.
Przejeżdżając tramwajem nie celebruję dzieła sztuki, które mijam,
jakiekolwiek by ono nie było. Jadąc autobusem chcę widzieć czyste
miasto, a nie czyjąś chaotyczną twórczość.

Czy ktoś w ogóle ustala formę tych dzieł? Kolorystykę elewacji czy
szyldy reklamowe konsultuje się z Plastykiem Miasta - ma on za
zadanie zadbać, by proponowane rozwiązenie pasowało do całości. A
graffiti? Ono w ogóle nie przywiązuje wagi do otoczenia, tylko
brutalnie wali po oczach dziwnymi formami, krzykliwymi kolorami i
brakiem spójności z resztą. Poza tym te malunki są często tak
udziwnione, że trudno cokolwiek z nich odczytać, a obrazy w formie
powyginanych napisów są dla mnie bezsensowne, bo poza znaczeniem
słowa, które zapisują, nie niosą nic więcej. Dziwna sztuka
nieczytelnej typografii.

Dla mnie sztuka to nie wysyp niezdefiniowanych form i kolorowy zalew
farb w sprayu, ale coś ulotnego, intrygującego swym pomysłem,
prostotą, czytelnością i przekazem. Graffiti to zdecydowanie
przerost formy nad treścią - przynajmniej to, które prezentuje się
na tych zdjęciach.

Oczywiście pochwalam, że robi się cokolwiek w tym mieście dla
młodzieży, gdyż to głównie do niej jest to skierowane, ale nie w
takiej formie i nie w tym miejscu. Te malunki są trwałe.
Zlikwidowana Parada Wolności trwała jeden dzień i znikała, więc była
do zniesienia dla przeciwników. Graffiti zostanie na tak długo, ile
trwałość farby pozwoli, denerwując dzień w dzień tych, na których
drodze się pojawi.

Obejrzyj więcej postów



Temat: Reklama
a szyldy reklamowe?????gdzie tanio????? Obejrzyj więcej postów



Temat: Co ma Wrocław, czego nie ma Kraków
Kraków to cepelia i wiocha, nie metropolia.
Kiedys Krakow byl wielkomiejski, teraz widze tam same budki z kiczem i wszelkiej
masci zebrakow, mimow, ludzi trzymajacych szyldy reklamowe itd. Klimat jak w pcimie. Obejrzyj więcej postów



Temat: Dawny hotel Forum sprzedany
No to dlaczego czlowieku tak sie katujesz przebywaniem w Krakowie?
Wracaj do Łodzi skad pochodzisz albo do Lwowa i urzadzaj je sobie jak chcesz.
(nie wiem tylko czy nie załamiesz się odkrywając tę dla ciebie porażającą prawdę, że wówczas,
kiedy Kraków miał, jak piszesz 40 tys. mieszkańców, Łodzi wogole nie było...)
A tak naprawdę, to wogóle nie chodzi o liczbę mieszkańców na podstawie ktorej
niewtajemniczeni w istotę Krakowa usiłują oceniać to miasto.
Chodzi o coś innego o czym nigdy w życiu nie dowiedzą się przybysze z innych stron usiłujący
uczynić z Krakowa metropolię wedle swoich wyobrażeń o metropolitalności.
Kraków jest metropolią i będzie nią nawet wowczas, gdy w zasięgu wzroku z Wawelu nie będzie
widać ani jednego wieżowca!
Kraków nie musi niczego udawać, może być sobą czyli małym, zapyziałym miasteczkiem, jak
piszesz bo i tak nie zabrakło tu nigdy ludzi tworzących polska i swiatową kulturę.
A jesli ktoś chce zobaczyć jak wygląda metropolitalność tworzona przez ludzi ze słomą w
butach to niech się przejdzie na ul. Floriańską, gdzie znajdzie wszystkie atrybuty naiwnej
nowoczesności: wielkie tafle szkła w sklepowych wystawach, ogromne szyldy reklamowe itd. jak
na arabskim suku. Te atrybuty można podziwiać także w kazdym prowincjonalnym niemieckim
czy holenderskim miasteczku odbudowanym po zniszczeniach wojennych.
Wystarczy...
Kraków w rekach prymitywnych inwestorów i zachwyconych wielką szybą i wieżowcami
prowincjonalnych wizjonerów cały zamieni się wkrótce w jedną wielką ulicę Floriańską. Już się
zamienia.
Profesor Filipiak z całą pewnością nie ma 10 pokoleń w Krakowie i dlatego łatwo mu było
zasłonić Wawel wieżami oświetleniowymi postawionymi na boisku Cracovii.
Powiedział nawet w gazecie, że teraz Wawel wygląda ładniej.
Tłumom też się to podoba.
Ale te tłumy nie pochodząc z Krakowa narzucaja miastu swoje pomysły, zmieniają jego
toższamość, tłamszą jego osobowość, ktorej nawet nie poznały.
Przed tym niema ratunku. Mój głos jest tylko krzykiem rozpaczy.
Kraków bedzie metropolią urządzoną wedle gustów i wyobrażeń przybyszów z Lodzi, którzy do
tej Lodzi także przeprowadzili się jakieś 40 lat temu z Miecin pod Dzwonkowem...

Obejrzyj więcej postów



Temat: Mbank wrócił
Czy to jest mBank na 100%? Czy ktos byl w srodku? N razie to wyg;ada jak szyldy
reklamowe. Notabene mBanku nie trzeba reklamowac. Dla zwklego szarego obywatela
to bank optymalny w e-gu. Obejrzyj więcej postów



Temat: gdzie sklep/hurtownia z wózkami dziecięcymi?
Też jestem ciekawa. Nie byłam jeszcze nigdzie, ale z tego co sie
orientuję, to jest gdzieś hurtownia koło Tesco, chyba też w pobliżu
Makro, widziałam szyldy reklamowe. Obejrzyj więcej postów



Temat: Wypadek KEN x Jeżewskiego.
On 19 Wrz, 20:24, "Maciek "Babcia" Dobosz" <bab@jewish.org.pl
wrote:


On Tue, 18 Sep 2007 15:53:09 +0200, PMu <P@Bergamutach.Island
wrote:

| Na przejściu dla pieszych czarny VW Golf potrącił dziecko koło 15.30.
| Do czasu przyjazdu karetki leżało na jezdni. Pierwszej pomocy udzielili
| (zdaje się) lekarze z pobliskiej przychodni.

Ech... Żeby nie napisać - standart w tym miejscu. Po prostu w tym
miejscu składa się kilka rzeczy - w więszości kretyńskich. Po pierwsze
- samochody parkujące naKEN-ie ograniczją bardzo widoczność w
kierunku Tesco przy wyjeździe z Jeżewskiego. Tu nic nie da rady zrobić
- są zatoki parkingowe. Kolejna rzecz - stada parkujących aut na
Jeżewskiego - zasłaniające widok przy wyjeździe z tehj ulicy - zarówno
w kierunku Tesco jak i do Centrum. Tu pomogłoby częste mandatowanie
takich wykorczęń - neistety policja robi to w okolicy rzadko. Trzecia
rzecz to kretyńskie ustawienie przejść dla pieszych  tuż przy
skrzyżowaniu i ich złe oznakowanie. Zarówno wyjeżdżający wKENz
Jeżewskiego jak i skręcający nie widzą praktycznie znaków że jest
przejście - zwłaszcza gdy starają się zmieścić w przerwę między
jadącmiKEN-ie. Właściwie by wyjechać w kierunku Centrum lub skręcić w
druga strone muszą wymóc pierwszęństwo na którymś przejściu bo ruch na
nich jest spory. A miejsca na zatrzymanie się po skręcie nei ma nawet
na jeden samochód... Do tego rowerzyści którzy uważają że jak jest
przejazd przezKEN to zawsze mają pierwszeństwo i często po prostu
wjeżdżają nei patzrąc że coś jedzie. Dodatkowo standartme jest że nei
zauważają że na obu ulicahc ś aścieżki rowerowe - normalny widok to
jazda rowerem Jeżewskiego i wyjazd z niej na pasy i przejazd naKEN-
totalnei neiwidoczni zza parkujkących samochodów - gdy jada ścieżką
widać ich nieźle. A rozwiązanei jest proste: patrol policji z
bloczkiem mandatowym egzekwujący zasady parkowania i przesunięcie obu
przejść o 8-10 metrów od narożnika skrzyżowania by polepszyć
widoczność i dać meijsce na zatrzymanie się przez przejściem. NAwet
żadne światła są niepotrzebne. Ale mój mail w tej sprawie do ZDM
pozostał bez żadnego odzewu...

Ja znając to miejsce unikam jazdy tamtędy choć z kolei od strony
Rosoła plagą też są parkujące smaochody i piesi wychodzący zza nich
poza pasami.

Zdrówko


Przeczytałem uważnie Twoje zdanie. Niemal wszystko co napisałeś jest,
w mojej ocenie, prawdą. Mam małą uwagę. Oczywiście sposób parkowania
samochodów w tym rejonie jest karygodny. Uliczki po oby stronach KEN
na Kabatach są oznaczone D40 - strefa zamieszkania.
<cytat
Szczególne zasady ruchu drogowego, o których mowa w definicji "strefy
zamieszkania", to m.in;
* prawo pieszego do korzystania z całej szerokości drogi i
pierwszeństwo przed pojazdami,
* możliwość korzystania z drogi przez dziecko w wieku do 7 lat, bez
opieki osoby starszej,
* prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów w strefie
zamieszkania wynosi 20 km/h,
* zakaz postoju w strefie zamieszkania w innym miejscu niż wyznaczone
w tym celu.
Z powyższego zapisu wynika, że w przypadku braku wyznaczonych miejsc
do postoju pojazdów, parkowanie w strefie zamieszkania jest
niedopuszczalne.
</cytat

Dobrze, że monitowałeś dziwne i źle, że nie odniosło skutku. Począwszy
od szkółki jazdy samochodem, skończywszy na mieszkańcach, kierowcy
parkują jak popadnie, również na trawnikach i bezpośrednio przed
pasami. Dziwi szczególnie, że kilkadziesiąt metrów dalej są wolne
miejsca parkingowe w zatoczkach.

Natomiast nie sądzę, że parkujące na Jeżewskiego auta ograniczają
widoczność kierowcom jadącym KEN w kierunku Mokotowa. Bardziej
ograniczają widoczność szyldy reklamowe kierowcom jadącym od strony
Mokotowa.

Przyczyn wypadku upatrywał bym, w tym, że wielu kierowców pędzi, żeby
zdążyć na zielone 200 m dalej oraz, że nie ustępują pierwszeństwa
pieszym na pasach. Co więcej trudność znacznej ilości kierowców
sprawia nawet zatrzymanie, gdy auta jadące w przeciwnym kierunku już
stoją a pieszy... też już stoi na pasach i czeka.

Obejrzyj więcej postów



Temat: Sygnaturki a ustawa antyspamowa - ratunku?!

Dobrze, dobrze... :-). Czyli zgadzasz się przynajmniej, że sygnaturka taka
jaką opisałem JEST informacją handlową i jako takiej nie wolno jej bez
zamówienia przesyłać?


jesli zawiera informacje handlowe (w szerokim tego slowa znaczeniu) -
oczywiscie bedzie informacja handlowa
jesli zawiera np . tylko adres - nie, nie bedzie taka informacja

Moim zdaniem, intencją ustawodawcy było nie tylko zatamowanie niechcianych
ofert handlowych, ale wogóle natrętnej korespondencji związanej z komercją.


nie bede sie cytowac ;) "...utrudnienie..." zdaje sie moj poprzedni post;)

Wyłącznym celem reklamy NIE JEST skłonienie klienta do zakupu oferowanego
towaru tu i teraz. Działania służą także (jak nie przede wszystkim) do
wypromowania (=zapamiętania, polubienia) marki. Więc z punktu widzenia
marketingowca wystarczy, że raz na tydzień wyśle Ci "zapytanie" - bez
konkretnej oferty handlowej.
Dlatego jeśli ochrona przed spamem ma być skuteczna to należy ograniczyć
przedsiebiorcom wszelkie inicjowanie kontaktów z klientem drogą
elektroniczną. Koszt dotarcia do klienta wówczas wzrasta, ale z drugiej
strony porządkuje to rynek elektroniczny - legalną reklamą zajmą się
profesjonalne firmy.


no i chyba po to wlasnie weszla ta ustawa
wydaje mi sie, ze firmom, ktore dotad wysylaly spam bezkarnie, zostal ten
sposob "promocji wizerunku" znacznie utrudniony
aczkolwiek nie wydaje mi sie, zeby mozna bylo !w ogole! zabronic wysylania tego
rodzaju informacji
stad w ustawie art. mowiacy o potrzebie otrzymania zgody od "przyszlego" klienta

Sam należę do tych, którzy czerpią korzyści z handlu elektronicznego i z
tego punktu widzenia oznacza to dla mnie niby cięższe życie (jak widać
jednak punkt widzenia nie zawsze zależy od punktu siedzenia ;-), ale z
drugiej strony nie może być tak, że ci, którzy działają uczciwie są na
gorszej pozycji.


nawet nie wiesz, jak doskonale Cie rozumiem ;)

faktycznie masz racje, co do ilosci zapytan ustawa tego nie reguluje...ale
nie wydaje mi sie rowniez, zeby cos takiego miala regulowac - bo niby w
jaki
sposob?

Tak jak wyżej :-).


tzn. zeby w ogole zabronic wysylania? nie bardzo rozumiem

hehe...art ktorystam: z jednego adresu nadawcy mozna wyslac tylko jedno
zapytanie w ciagu tygodnia ;))) wyobrazasz sobie cos takiego? i w ogole
jak to pozniej sprawdzac? imho ustawowo sie tego zrobic nie da

Po prostu zakazać. Wtedy:
a) jak firma bedzie musiała Onetowi zapalcić za wysłanie reklamy do
użytkowników, to się 100 razy zastanowi
b) wyelimuje się 90% spamerów krajowych (niestety tylko krajowych!!!) -
jako, że spamują przede wszystkim jakieś efemerydy, które nawet trudno
nazwać firmami, a które po prostu na ten spam stać nie będzie.


zabronic reklamy w internecie? to tak jakby kazac pozdejmowac wszystkie szyldy
reklamowe z ulic/zdjac z wizji wszystkie reklamy
tego nie da sie zrobic

inna sprawa, ze klient poczty pozwala na blokowanie niepozadanych adresow
(a spamblockery nawet calych domen) wiec chyba mozna zrobic z tego jakis
uzytek

To po co wogóle ustawa ;-) ?


zeby uregulowac te materie ;)...no i oczywiscie dostosowac prawo polskie do
norm unijnych...glownie chyba po to;)

pozdrawiam
d.

Obejrzyj więcej postów



Temat: W Krakowie jest drogo i brudno
napiszcie o tym jak jest brudno i że śmierdzi
W Krakowie nie jest jakoś katastrofalnie brudno (na tle innych miast w Europie)
i turyści 1-2 dniowi nawet mówią, że w miarę czysto, ale po dłuższym pobycie
można zmienić zdanie. Przytoczę tu kilka przykładów:

1. Śmierdzące Planty. Problem ogromnych ptasich stad paskudzących na wszystko na
Plantach ciągnie się od lat. Zafajdane są ławki i alejki. Bywało gorzej 10-15
lat temu (wtedy przebiegałem na bezdechu z Siennej pod pocztę) ale teraz też
śmierdzi w wielu miejscach wokół Plant.

2. Brudne są prawie zawsze (a szczególnie w soboty i święta) okolice Teatru
Bagatela i dalej Straszewskiego aż do Studenckiej. Przy przystanku tramwajowym
często przepełniony jest śmietnik i śmieci zalegają wokoło, koniec ul.
Krupniczej i Straszewskiego ciągle jest zaśmiecony i zabrudzony gołębimi
odchodami pomieszanymi z ich piórami. Bardzo się dziwię prosperującym chyba
nieźle w tej okolicy przedsiębiorcom (kebab, pub, restauracja, wiele sklepów,
delikatesy, bank, apteka) że nie pomyślą o swoim interesie i nie wymagają od
właścicieli (administratorów) właściwego utrzymania czystości. Narożna kamienica
ostatnio została co prawda pomalowana na parterze, ale np. wejście do "Elefanta"
jest odrażające (niektóre szyldy "reklamowe" wiszą udekorowane gołębimi
odchodami od lat). Jest to problem, ale chyba nie niemożliwy do pokonania?

3. Zabrudzone nowe bruki np. od Szewskiej przez Rynek aż do Galerii Krakowskiej.
Zatłuszczone i zaśmiecone są wszystkie miejsca obok kebabów, innych fast-foodów
i wystawionych stolików. Chyba ich właściciele powinni być zobowiązani do
regularnego mycia bruku odpowiednimi środkami i wodą. :) A jeśli nie to niech to
robi miasto, tylko skutecznie. Na ulicach (aż do przejścia podziemnego i Galerii
Krakowskiej) jest pełno wyplutych gum do żucia. Przeważnie tworzą ciemne plamy,
ale jak deszcz popada to są jasne. Do usuwania takich gum z bruku powinno się
używać odpowiedniego sprzętu (słyszałem o urz. zamrażających i czyszczących
gumy). Na Rynku, pod kościołem Mariackim, dokarmiane stadka gołębi cieszą
dzieci, ale pozostawiają też niemało odchodów. Powinno się chyba albo zabronić
dokarmiania (i to egzekwować), albo myć posadzkę placu parę razy dziennie.

4. Widziałem w nocy wóz myjąco-czyszczący na Basztowej, Podwalu i
Straszewskiego. Raczej nic nie czyścił, tylko robił szybki objazd "znacząc
teren": skąpo polewając wodą ulicę.

I tak można pisać jeszcze długo. Nie wiem co robi w tym względzie Straż Miejska
(widziałem: dzielnie pilnuje magistratu), ale wydaje mi się, że przydałby się
jej program "Zero Tolerancji dla Brudu w Krakowie".

Obejrzyj więcej postów



Temat: Klient pod kloszem czy w diabelskiej maszynie?
Klient pod kloszem czy w diabelskiej maszynie?
Sukces wielkich sklepów, które od kilku lat są nieodłącznym elementem polskiej
rzeczywistości, polega na tym, że są one w stanie zaoferować konsumentom
niskie ceny oraz atrakcyjne warunki zakupu. Pozostaje tylko pytanie: jaka jest
druga strona medalu?

Super- i hipermarkety już na dobre zadomowiły się na polskim rynku. Jednym z
najważniejszych sieci dystrybucyjnych na naszym rynku jest Grupa Carrefour -
numer jeden na rynku europejskim, numer dwa na świecie.

Firma Carrefour powstała w 1959 roku we Francji. Pierwszy supermarket
otworzono w 1962 r., a hipermarket w 1963 r. W 2004 roku obrót handlowy grupy
wyniósł 72,7 miliardów euro, z czego ponad 80 proc. zostało zrealizowane w
Europie, gdzie firma posiada ponad 10 tys. sklepów. Polska też ma w tym swój
udział, jako że na konto firmy w 2004 roku wpłynęło z naszego kraju ponad 700
milionów euro.

W Polsce grupa działa od 1996 r. Pierwszą placówkę otworzyła u nas w roku
1997. Obecnie firma posiada 30 hipermarketów, po tym jak na początku 2005 roku
przejęła od Ahold 13 sklepów Hypernova oraz 70 hipermarketów pod szyldami
Globi i Champion.

Atmosfera, ceny, ludzie

Jak większość tego typu sieci dystrybucyjnych Carrefour za wszelką cenę stara
się stworzyć przyjazną atmosferę wokół siebie i swoich placówek. "Lepiej i
taniej" - wzywają zachęcająco szyldy reklamowe. I faktycznie, z informacji na
stronie internetowej firmy dowiadujemy się o tym, że priorytetem jest klient i
zaspokojenie jego potrzeb.

Carrefour wychodzi naprzeciw wymaganiom konsumenckim, zapewniając klientom
produkty najwyższej jakości, z najniższą cenę. Jak to możliwe? Produkty
poddawane są stałej kontroli jakości, a ich niższa cena nie wynika z niższej
jakości, ale z minimalnej gwarancji stałego odbioru towaru, czy z minimów
logistycznych, które polegają na tym, że Carrefour skraca łańcuch dostawczy do
schematu "producent - transport - sprzedaż", co pozwala na zmniejszenie liczby
pośredników. Dzięki temu ceny płacone dostawcom i ceny, które płacą klienci,
są zadowalające dla obu stron.

Jak dowiadujemy się dalej, podstawą sukcesu firmy są także ludzie. Carrefour
szanuje swoich klientów i dostawców. Dużo uwagi przywiązuje również do swoich
pracowników, których liczba, dla przykładu w Polsce, wynosi obecnie około 16 tys.

Do innych wartości promowanych przez firmę należy m.in. solidarność, walka z
biedą, głodem, mecenat kulturalny i wiele innych. Grupa angażuje się w wiele
akcji humanitarno-kulturalnych. Przykładem może być 28 grudnia 2004 roku,
kiedy to grupa przeznaczyła 300 tys. euro na pomoc ofiarom tsunami w Azji
Południowo-Wschodniej. W Polsce grupa angażuje się też w różne akcje
kulturalno-charytatywne. W tym roku Carrefour Polska dostał podziękowanie od
PCK, za pomoc ofiarom trzęsienia ziemi w Zatoce Bengalskiej. Poza tym
Carrefour wspiera akcję PZU: "Stop wariatom drogowym".

Sielanka?

Na tym lista się nie kończy. Po prostu sielanka! Takie właśnie stwierdzenie
ciśnie się na usta. Tymczasem nie wszystko jest takie piękne, jak by się
wydawało...

Wielu ciekawych rzeczy na temat dużej dystrybucji w rodzinnym kraju
Carrefoura, Francji, dowiadujemy się z książki Christiana Jacquiau
zatytułowanej "Kulisy wielkiej dystrybucji". Jest to bezkompromisowa krytyka
tej "diabelskiej maszyny". Jacquiau oskarża wielką dystrybucję o powszechne
zjawisko naszych czasów, jakim jest niezdrowe odżywianie się, o banalizację
konsumpcji, a także o upadek rolników, rzemieślników i drobnego handlu, czyli
dobrze nam znanych narożnych sklepików, których we Francji właściwie już się
nie spotyka.

Ciągle tylko płacić i płacić

Jacquiau donosi również w swojej książce o bardzo ciężkich i skomplikowanych
stosunkach miedzy dużymi sklepami a ich dostawcami. Dostawcy, którym zależy na
sprzedaży swoich produktów, godzą się na warunki dyktowane przez wielkie
sklepy. Z książki dowiadujemy się, że producenci nie tylko muszą godzić się na
narzucone ceny, ale również są zobowiązani do ofiarowania wszystkim sklepom,
składających się na daną sieć, kilku darmowych produktów z tytułu pierwszej
dostawy. Muszą płacić za to, żeby ich produkty znajdowały się w strategicznych
miejscach w hipermarketach (np. przy kasach), za finansowanie kampanii
promocyjnych, by ich produkty figurowały w katalogu. Są zobowiązani płacić w
momencie otwarcia nowych placówek danej sieci, albo w razie restrukturyzacji
starych sklepów, a nawet za wystawianie swoich własnych faktur.

Właściwie dostawcy nie mają wyjścia, albo się dostosują albo zginą. Nie ma
mowy o domaganiu się własnych praw przed sądem, ponieważ sprytne duże sklepy
związują ręce producentom poprzez klauzulę o zachowaniu milczenia. Według
Jacquiau, w tym całym pędzie globalizacyjnym zabrakło miejsca dla jednego z
bardzo ważnych elementów, jakim jest istota ludzka!

Christian Jacquiau nie podaje, żadnych konkretnych nazw dużych sklepów.
Krytyka odnosi się do całej dużej dystrybucji we Francji.

(INTERIA.PL)
Obejrzyj więcej postów